Oświadczenie w sprawie utraty pieniędzy z kasy zapomogowo-pożyczkowej Komendy Powiatowej Policji w Stargardzie.
O tej sprawie jako pierwsi pisaliśmy tutaj:
Zniknięcie pieniędzy gromadzonych z pensji policjantów zelektryzowała opinię publiczną.
– Pod latarnią najciemniej – to najdelikatniejszy komentarz do sprawy zamieszczony na naszym profilu fejsbukowym przez internautów.
W grę może wchodzić nawet ćwierć miliona złotych. Prokuratura pytana przez nas o kwotę, która rozpłynęła się w powietrzu, nie chciała się więcej – póki co – wypowiadać na temat tej bulwersującej sprawy. Najpierw musi być wyznaczona jednostkę, która zajmie się zawiadomieniem o możliwości popełnienia przestępstwa w stargardzkiej komendzie.
Dziś stargardzka policja wydała oświadczenie poniższej treści:
KPP Stargard:
W związku z prowadzonym przez prokuraturę postępowaniem dotyczącym braku pieniędzy w kasie zapomogowo-pożyczkowej prowadzonej w stargardzkiej komendzie, informujemy, że utracone środki nie pochodziły z funduszy publicznych, lecz stanowiły własne wpłaty członków tzw. koleżeńskiej kasy.W każdej instytucji może na zasadzie dobrowolności funkcjonować kasa zapomogowo-pożyczkowa. Jest to forma samopomocy finansowej pracowników, która oferuje im nieoprocentowane pożyczki i bezzwrotne zapomogi, zwłaszcza w sytuacjach losowych. Działa ona na zasadzie dobrowolności i gromadzenia wkładów członkowskich, a jej celem jest zapewnienie szybkiego i taniego dostępu do środków finansowych, alternatywnego wobec kredytów bankowych.
Kasa jest prowadzona przez pracowników na zasadzie samodzielności, samokontroli i nadzoru związków zawodowych. Pracodawca – w tym przypadku komendant jednostki Policji nie ma ustawowych uprawnień i kompetencji do nadzoru nad Kasą Zapomogowo – Pożyczkową.
Nadzór sprawuje komisja rewizyjna powołana spośród pracowników.

