W środę, 3 grudnia, o godz. 5.05 straż pożarna otrzymała wezwanie do pożaru przy ul. Żeglarskiej. Ogień pojawił się w budynku dawnej pralni. Niestety, jest ofiara śmiertelna.
– Pożar wybuchł na II piętrze dawnej pralni przy ul. Żeglarskiej – mówi mł. bryg. Paweł Różański, zastępca komendanta Komendy Powiatowej PSP w Stargardzie. – W środku znaleziono zwłoki. Nie wiadomo czy kobiety czy mężczyzny. W pierwszym momencie nie można było tego ustalić. Możliwe, że policja będzie miała więcej informacji. Strażacy jeszcze po godzinie 8 odkrywali dach, bo zajął go ogień.
Na miejsce pożaru przy Żeglarskiej pojechały cztery strażackie zastępy JRG ze Stargardu oraz Wojskowa Straż Pożarna 12. Brygady Zmechanizowanej. Ok. godz. 8 była tam też pani komendant stargardzkiej straży, bryg. Sylwia Formela.
Postępowanie w tej sprawie prowadzi policja.
– Postępowanie jest prowadzone pod nadzorem prokuratora, ujawniono tam zwłoki człowieka, na razie nie wiadomo czy kobiety czy mężczyzny – informuje Ewa Majdzińska z KPP Stargard. – Ustalamy okoliczności tego zdarzenia.
To nie pierwszy pożar w tym miejscu. W dawnej pralni pomieszkali bezdomni. Nie wyklucza się, że na II piętrze znaleziono zwłoki jednego z nich.
Zdj. ilustracyjne




