To była udana niedziela dla stargardzkich zespołów grających w trzeciej lidze. Zarówno podopieczni Mateusza Silewicza, jak i Bartosza Bartłomiejczyka wygrali swoje mecze.
Błękitni Stargard – Wikęd Luzino 2:1 (0:1)
Bramki: 50. min. Remisz, 60. min. Liśkiewicz – 25. min. Weremko
Błękitni: Koza – Maczulski, Remisz, Rezaeian, Liśkiewicz, Krocz, Lis (46. min. Badowski), Starzycki (46. min. Zaborski), Fadecki (75. min. Kowalik), Wybraniec, Graczyk (46. min. Kroczek)
W mecz zdecydowanie lepiej weszli goście, którzy najpierw oddali strzał tuż obok słupka, a następnie niewiele nad poprzeczką.
W 10. minucie Jan Marosi zmusił już Jakuba Kozę do interwencji, która uchroniła miejscowych przed stratą gola.
Błękitni pierwsze zagrożenie stworzyli dopiero po kwadransie. Szymon Krocz wbiegał z piłką w pole karne Wikędu, ale zamotał się i ostatecznie nic z tego nie wyszło.
W odpowiedzi przyjezdni przeprowadzili akcję, po której w końcu otworzyli wynik. Do dośrodkowania z lewego skrzydła najlepiej wyskoczył Sebastian Weremko i uderzeniem z główki pokonał stargardzkiego golkipera.
Pozostała część pierwszej połowy minęła bez większego echa.
Ciekawie za to rozpoczęła się druga odsłona, bo już w 50. minucie Błękitni wyrównali, a na listę strzelców wpisał się Rafał Remisz.
Podopieczni Mateusza Silewicza poszli za ciosem i w 56. minucie mogli podwyższyć, ale Kacper Zaborski trafił w poprzeczkę.
Piłka w bramce gości wylądowała 4 minuty później. Wślizgiem skierował ją tam Maciej Liśkiewicz.
Wikęd dążył do wywiezienia ze Stargardu choćby punktu i najbliżej tego był w doliczonym już czasie gry. Piłkę z linii bramkowej wybił jednak zawodnik Błękitnych.
Ostatecznie na tablicy pozostał wynik korzystny dla miejscowych.
W najbliższą sobotę podopieczni Mateusza Silewicza zagrają na wyjeździe z Flotą Świnoujście. Początek meczu o godz. 18.
Grom Nowy Staw – Polski Cukier Kluczevia Stargard 3:4 (1:2)
Bramki dla Kluczevii: 15. min. Yefimenko, 31. min. Balcewicz, 88. min. Da Silva, 95. min. Pietrzyk
Kluczevia: Matłoka – Balcewicz, Sadowski (46. min. Obst), Alcantara (80. min. Baranowski), Jesionowski, Kaczorek, Bąk, Gawron 60. min. Pietrzyk), Yefimenko (60. min. Duda), Da Silva, Stasiak (73. min. Pach)
Prawdziwy rollercoaster miał miejsce w meczu drugiej stargardzkiej ekipy. Kluczevia wyszła na prowadzenie w 15. minucie.
W 26. minucie Grom doprowadził do remisu.
5 minut później podopieczni Bartosza Bartłomiejczyka ponownie byli o bramkę lepsi od rywala i wynik 2:1 dowieźli do przerwy.
Po zmianie stron Grom potrzebował 17 minut, aby odrobić stratę. Co więcej, w 81. minucie to on objął prowadzenie 3:2.
Końcówka w wykonaniu Kluczevii była jednak rewelacyjna, niemal taka sama, jak w ostatnim meczu u siebie z Gedanią Gdańsk.
Najpierw bowiem Rian Da Silva strzelił na 3:3, a tuż przed gwizdkiem kończącym to spotkanie Kacper Pietrzyk zagwarantował swojej ekipie komplet punktów.
Kluczevia wraca zatem do domu zwycięska, a w piątek podejmie Unię Swarzędz. Początek meczu o godz.17.


