Fragmenty mozaik autorstwa nieżyjącego artysty Ryszarda Manny, które zdobiły niegdyś dworzec PKS przy ul. Szczecińskiej w Stargardzie, od lat leżą przy płocie jednej z firm przy ul. Bema. Mieszkańcy martwią się o los dzieła artysty.
– Są słabo zabezpieczone, a to przecież część historii miasta – mówi jeden z czytelników.
Część mozaik udało się uratować przed rozbiórką dworca dzięki inicjatywie portalu Stargardzka.pl, Towarzystwa Przyjaciół Stargardu i stowarzyszenia Miłośników Sztuk Plastycznych Brama. Ważące kilka ton fragmenty trafiły do pracowni metaloplastyki Mariana Preissa, który odnowił jedną z nich. Dziś zdobi ona hol pływalni Aqua Star.
Reszta mozaik – m.in. z motywem autobusu – wciąż czeka na renowację. – Nic im nie grozi, to ceramika – uspokaja Preiss.– Przed zimą zamierzam je oczyścić i przygotować do rekonstrukcji.
Artysta chciałby, by odnowione elementy znalazły godne miejsce w miejskiej przestrzeni. Mówiło się wstępnie o tunelu podziemnym przy dworcu kolejowym. Złożył już w tej sprawie ofertę do miasta. Ale odpowiedzi, póki co, nie ma.
Preiss, znany z licznych realizacji artystycznych w regionie (m.in. metalowych żagli nad Miedwiem czy płaskorzeźby Jerzego Hoffmana), ma także oryginalne litery „PKS” z dawnego dworca. Liczy, że i one znajdą gdzieś swoje miejsce.
Towarzystwo Przyjaciół Stargardu zapowiada dalsze starania o zachowanie i ekspozycję mozaik. Potrzebne są jednak fundusze.
"Postaw nam kawę i dodaj energii do dalszego tworzenia" 🚀