Nie żyje starsza kobieta, mieszkanka Grzędzic. Jej zwłoki znaleziono w jej domu w sobotni wieczór.
Za zamkniętymi drzwiami jednego z domów jednorodzinnych w podstargardzkich Grzędzicach rozegrał się minionej soboty dramat. Przy ul. Jeziornej zamordowano kobietę.
-Została zamordowana starsza pani – usłyszeliśmy od naszego informatora. – Miała urazy głowy. Ponoć sprawcą jest mężczyzna, który z nią mieszkał.
Mieszkańcy opowiadają nam, że późnym popołudniem przy ul. Jeziornej była policja.
-Przyjechali na sygnałach i po godzinie odjechali, również na sygnałach – opowiadają.
Gdy przyjechali funkcjonariusze, mężczyzna, który z ofiarą pomieszkiwał, miał twierdzić, że kobieta śpi.
O zdarzenie w Grzędzicach pytamy stargardzką policję.
– Potwierdzam, że było tam zdarzenie o charakterze kryminalnym – informuje asp. Wojciech Jędrych, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Stargardzie. – Wpłynęło do nas zgłoszenie o zwłokach kobiety w jednym z mieszkań w Grzędzicach. Na miejscu były prowadzone oględziny i czynności przez policjantów, prokuratora i biegłego z zakresu medycyny sądowej.
Sprawą morderstwa w Grzędzicach zajmuje się stargardzka policja pod nadzorem prokuratury. Kobieta, która zmarła, miała zostać uderzona w głowę tępym narzędziem.
– Została zamordowana ok. 70-letnia kobieta – potwierdza Julia Szozda, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Szczecinie. – Na miejscu zdarzenia były wczoraj wykonywane czynności procesowe. Sprawca został zatrzymany.
Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy w domu przy Jeziornej często dochodziło do awantur. Mężczyzna miał kobiecie wcześniej wiele razy grozić, że ją zabije.
Aktualizacja 5 maja, godz. 12:
Prokuratura Rejonowa w Stargardzie prowadzi śledztwo przeciwko mężczyźnie podejrzanemu o zabójstwo 70-letniej kobiety. Na jej ciele stwierdzono rany tłuczone i kłute. Sprawca usłyszał zarzut.
-Działając z zamiarem bezpośrednim pozbawił kobietę życia w ten sposób, że spowodował u niej obrażenia ciała skutkujące zgonem – dodaje rzeczniczka PO w Szczecinie. – Za czyn z art. 148 par. 1 KK grozi kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności.
Mężczyźnie postawiono też zarzut z art. 244 kk, co oznacza, że nie stosował się do orzeczonych wcześniej środków karnych. 5 maja sąd zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy.
-Aktualnie będą prowadzone czynności mające na celu ustalenie przyczyn zajścia, przebiegu oraz wszelkich okoliczności – dodaje prok. Szozda.

