Jarmark Wsi Zachodniopomorskiej Złota Dynia po raz XXIII odbędzie się w ten weekend nad jeziorem Miedwie.
Jarmark Wsi Zachodniopomorskiej „Złota Dynia” na stałe wpisał się w kalendarz lokalnych atrakcji. W tym roku to już 23. edycja dwudniowej imprezy nad Miedwiem.
– Jak zawsze będzie mnóstwo stoisk z wyrobami rękodzielniczymi, potrawami regionalnymi, wędlinami własnego wyrobu, ciastami itp. – zapraszają organizatorzy. – Nie zabraknie również występów zespołów ludowych i tradycyjnych konkursów.
Na uczestników czeka wiele atrakcji, a najważniejsze to stoiska pełne regionalnych specjałów, rękodzieła i lokalnych produktów, a także degustacje dyniowych dań, koncerty, występy artystyczne. Nie zabraknie też emocjonujących konkursów, m.in. na największą i najpiękniejszą dynię czy najbardziej oryginalny okaz z ogrodu.
Jarmark, który odbędzie się 20 i 21 września, to także okazja do zakupów, ale też spotkań w scenerii, która oddaje klimat polskiej złotej jesieni. Organizatorzy, czyli gmina Kobylanka, zachęcają, by przyjechać nad Miedwie. W programie wiele atrakcji także na scenie w muszli koncertowej w Morzyczynie. Rozpoczęcie zaplanowane jest na sobotę na godz. 10. O godz. 12.20 rozpoczną się występy zespołów ludowych.
O godz. 14 rozpocznie się licytacja „Bajki o Złotej Dyni”. Napisała ją Julita Pilecka, wójt gminy Kobylanka.
– Zapraszam wszystkich do udziału w licytacji na rzecz Adasia Orlika, jej przedmiotem będzie książka, którą napisałam specjalnie w tym celu – informuje wójt Pilecka na swoim profilu fejsbukowym. – Koszt wytworzenia jednego egzemplarza (a jest ich 6 – przyp. red.) wyniósł 360 zł, więc wydaje mi się, że nie będzie żadnym nietaktem zaproponowanie ceny wywoławczej w kwocie 500 zł.
Dodaje, że w pierwotnym założeniu miała to być krótka bajka na jakieś 8-10 stron. Pomysł napisania książki na 25-lecie jarmarku podrzuciła jej w czerwcu podczas wicia wianków, zorganizowanego przez KGW Morzyczyn-Zieleniewo, pani Alina Moryl. Julita Pilecka uznała, że wesprze w ten sposób chorego Adasia Orlika z Morzyczyna. A ponieważ, jak wyjaśnia, Adaś nie może czekać dwa lata, natychmiast zabrała się do pracy.
– Mam tę przypadłość, że jak już zaczynam coś pisać, tekst mi się rozrasta jak bluszcz i wciąż pojawiają się nowe pomysły, z których żal mi zrezygnować – mówi Julita Pilecka. – Tak więc w rezultacie powstała książka licząca około 60 stron. Pisanie zajęło mi kilkanaście wieczorów i to była ta łatwiejsza część. Bardziej pracochłonne było składanie tekstu i obrazków, narysowanych przez moją córkę w aplikacji fotoksiążki. Ale myślę, że wyszło całkiem nieźle.
W niedzielę przed południem będą przyjmowane zgłoszenia do konkursów, których rozstrzygnięcie zaplanowane jest na godz. 16. Tego dnia ze sceny znów popłynie folklor, a gościem organizatorów będzie Zespół Pieśni i Tańca Pyrzyce, który gościł w miniony weekend na Barzkowickich Targach Rolnych.


