W sobotę na Euroboisku przy Ceglanej podopieczni Mateusza Silewicza rozegrali przedostatni sparing w ramach przygotowań do rundy wiosennej. Pokonali w nim ligowego rywala, Wybrzeże Rewalskie Rewal.
Błękitni Stargard – Wybrzeże Rewalskie Rewal 2:1
Błękitni: Czarnota – Reazaian, Kowalik, Liśkiewicz, Delner (60. min. Prawucki), Badowski, (60. min. Maczulski), Piotrowski, Duda, Sanocki (46. min. Ignasiak), Fadecki, Niedojad-Bednarczyk (46. min. Zaborski)
Po blisko dwutygodniowej przerwie Błękitnym udało się w końcu rozegrać sparing. Podopieczni Mateusza Silewicza sprawdzili się na tle ligowego rywala, którym było zamykające tabelę Wybrzeże Rewalskie Rewal. Wynik otworzyli biało-niebiescy po bramce Wojciecha Fadeckiego. Goście doprowadzili do remisu, ale ich radość nie trwała długo, bo do siatki po raz drugi trafił Wojciech Fadecki. Błękitni wygrali zatem 2:1, choć w końcówce Wybrzeże zmarnowało dwie setki.
– Ważne, że sparing został w końcu wygrany. Jesteśmy zadowoleni z wyniku, natomiast widziałem lepsze mecze w naszym wykonaniu w tym okresie przygotowawczym. Jak zwykle zrobimy analizę, żeby dowiedzieć się, dlaczego taka dyspozycja była w tym spotkaniu. Przed sparingiem ćwiczyliśmy blokowanie uderzeń, więc pytanie, czy osiągnęliśmy ten cel, wybijając w końcówce dwukrotnie piłkę z własnego pola karnego. Napewno tak, bo zrobiliśmy to skutecznie, ale z drugiej strony nie dobrze, że dopuściliśmy do tych sytuacji. Przeanalizujemy też raporty motoryczne zawodników z tego tygodnia, żeby wiedzieć, czy to była kwestia dyspozycji dnia, gorszego fragmentu w meczu, czy zmęczenie – podsumował trener Mateusz Silewicz.
W najbliższą sobotę Błękitni zagrają ostatni sparing, w którym zmierzą się ze Stilonem Gorzów. Za dwa tygodnie z kolei czeka nas inauguracja rundy wiosennej i stargardzkie derby, czyli Błękitni kontra Kluczevia.


