Kultura

Sztuka wyszła z murów instytucji na ulice (galeria, skrót filmowy z 3 dni )

Redakcja

Redakcja

About Author

Wioletta Mordasiewicz

Trzy dni trwała, podobnie jak poprzednie, 9. edycja stargardzkiego ArtFestiwalu – święta sztuki, pamięci i wspólnoty, które na cały weekend odmieniło miasto.

ArtFestiwal to wydarzenie, które od 2017 r. dynamicznie wpisuje się w kulturalne życie miasta. Zainicjowany przez artystkę Bernadetę Wdzięczną festiwal, każdego roku przenosi sztukę w najbardziej dostępne przestrzenie: ulice, place i zakamarki Stargardu, zamieniając je w tętniące życiem galerie pod chmurką. Tegoroczna, dziewiąta edycja pod hasłem „Sploty Pamięci – Festiwal Tradycji i Sztuki” odbyła się 5-7 września. Ponad 100 bezpłatnych wydarzeń wypełniło różne zakątki miasta. Inauguracją było symboliczne posadzenie 28 drzew, każde ku pamięci konkretnego twórcy, który odszedł. Pisaliśmy o tym tutaj:

Dwa wieczory park Chrobrego na odcinku od Teatru Letniego –  nazwanego imieniem stargardzkich twórców i artystów – do Bramy Pyrzyckiej zachwycał iluminacją pn. Światła Pamięci. To był kolejny akcent upamiętniający tych, którzy odeszli. Ich prace wyeksponowano też w Artbusie, który po kilka godzin stał przy Bramie Pyrzyckiej, na rynku i przy Bazarze Stargard. Teatr Letni rozbrzmiewał muzyką stargardzkich twórców. Ale mniejsze koncerty i występy były też w innych miejscach parku i placu przed ratuszem. 

Artystów można było spotkać w różnych miejscach Stargardu. Ze sztuką obcowano nie tylko w obiektach, w których jest ona  prezentowana na co dzień jak m.in. Książnica Stargardzka, SCK czy muzeum, ale głośno wkroczyła do kościołów, obiektów gastronomicznych, zabytków, „zaglądała” do parków i wielu innych miejsc w plenerze. Wystawy, instalacje artystyczne, koncerty, tańce, poezja i spektakle oraz pokazy ognia i happeningi – to wszystko stało się udziałem mieszkańców w miniony weekend. W parku zaczepiał przechodniów mim, a różnych rejonach miasta pojawiali się szczudlarze.    

Sztuka współczesna przeplatała się w mieście z tradycją. Przy Bramie Pyrzyckiej można było zobaczyć m.in. jak dawniej barwiło się tkaniny, lepiło naczynia, szyło ubrania, wyrabiało przedmioty domowego użytku.   

-Mam tu m.in. igielniki i solniczki – mówił nam Daniel Strzelczyk z Wolina, pasjonujący się średniowiecznym snycerstwem. – Kiedyś sól była równowarta srebru, płacona nią. Za kilo można było kupić trzech niewolników. 

Tuż obok, jego brat Dobromir Strzelczyk przygrywał na dawnych instrumentach. 

Wisienką na torcie, choć zbyt mało wypromowaną, była wystawa Pabla Picassa w loftcie amfiteatru, gdzie na ekspozycję złożyło się 26 jego prac wykonanych w latach 57-59. 

Będziesz mogła się chwalić, że widziałaś prace tego wielkiego artysty – mówiła do wnuczki, wychodząc z amfiteatru jedna z urzędniczek Urzędu Miejskiego w Stargardzie.  – Każda kosztuje fortunę. 

Na Rynku Staromiejskim pojawiło się łoże, wyeksponowane przez pobliski hotel. 

-Rok temu wystawialiśmy przed hotel pianino, na którym każdy mógł zagrać – mówi Daria Jurczyk, współwłaścicielka Hotelu Grodzkiego. – Teraz postawiliśmy łóżko z pościelą z planem zabytków szlaku ceglanego. 

To bardziej reklama niż instalacja artystyczna, ale to był nowy, zaskakujący akcent ArtFestiwalu – komentowali stargardzianie. –Nigdy dotąd na rynku nie można było leżeć w łóżku i czytać książkę.  Fajny pomysł!

Wystawy i koncerty zorganizowano w tym roku po raz pierwszy w Bazarze Stargard. Był tam koncert m.in. Julity Kożuszek czy instalacja Arkadiusza Paula Novaka „Zielony ołówek”.   

-Sztuka jest z nami od początku, taki był pomysł, że będziemy nie tylko wspierać przedsiębiorców, rzemieślników, ale budować wspólnotę kultywującą wartości  artystyczne i kulturalne  i ludzi z pasją  – mówi Hubert Goliszewski, prowadzący to miejsce.  – Ta wystawa jest tego dowodem. Mamy już kolejne pomysły. 

Sztuka pojawiła się też w podziemiach Galerii Handlowej Starówka. Była tam prezentowana wystawa „Rozkwitanie” Artura Gąsiora i Małgorzaty Gontarz. 

Zdecydowanie każde miejsce jest dobre na promowanie i pokazywanie sztuki, zależy tylko czy potrafimy w niej dostrzec to, co jest w niej wyjątkowe – komentuje Artur Gąsior.

Do niektórych miejsc ciężko się było jednak dostać. Choćby na Małą Scenę SCK, ze względu na prowadzony remont schodów od strony ul. Wojska Polskiego. A tam prezentowany był album Bernadetty Wdzięcznej „Sploty pamięci”.

Organizatorzy nie zapomnieli o najmłodszych odbiorcach sztuki. Dla nich były atrakcje i animacje m.in. w parku i na płycie rynku. 

Organizatorem ArtFestiwalu było SCK, ale też miasto i lokalne instytucje kultury i edukacji.  

Zobacz niżej zdjęcia z soboty, 6 września oraz film z 3 festiwalowych dni. Galerię z piątku znajdziesz  tutaj:  a z niedzieli tutaj: 

Relacje, zdjęcia, transmisje na żywo i wywiady znajdziesz na naszym fejsbuku. Polub nasz profil, bądź na bieżąco! 

"Postaw nam kawę i dodaj energii do dalszego tworzenia" 🚀
Postaw mi kawę na buycoffee.to

Zostaw komentarz

Może Ci się spodobać

Kultura

Wspomnienie o Majce Cierockiej

Wystawę plakatów i zdjęć można przez kilka najbliższych dni oglądać w sali kominkowej Młodzieżowego Domu Kultury.  Ekspozycję przygotowano z okazji
Kultura

Gala Kultury w Stargardzie

Gala Kultury w Stargardzie odbyła się w piątek, 7 marca, w Stargardzkim Centrum Kultury.   W Stargardzie doceniono tych, którzy prężnie