Podopieczni Marka Popiołka wygrali trzeci mecz z rzędu. Tym razem pokonali na wyjeździe OPTeam Energia Polska Resovia Rzeszów.
OPTeam Energia Polska Resovia Rzeszów – PGE Spójnia Stargard 72:77 (18:14, 22:18, 13:21, 19:24)
Spójnia: Ray 20, Gromovs 19, Czerlonko18, Karolak, 13, Rajewicz 4, Kikowski 3, Kopycki 0, Mokros 0, Szmit
Pierwsza kwarta sobotniego spotkania należała gospodarzy, którzy w najlepszym fragmencie prowadzili jedenastoma punktami. Pod koniec do głosu doszli jednak podopieczni Marka Popiołka i po celnej serii zmniejszyli straty do czterech oczek.
W drugiej odsłonie Spójnia starała się całkowicie zniwelować dystans, ale na próżno. Miejscowi nie tylko utrzymali korzystną dla siebie różnicę punktową, ale nawet ją powiększyli, do ośmiu oczek.
Dopiero w połowie trzeciej kwarty biało-bordowym udało się doprowadzić do remisu. Później Spójnia wyszła nawet na chwilę na prowadzenie, ale ostatecznie do ostatniej odsłony obie ekipy przystępowały bez żadnej przewagi, bo przy wyniku 53:53.
Ją z kolei lepiej zaczęli gospodarze, bo od czterech punktów. Następnie wykorzystali łącznie cztery osobiste, trafili za „3” i „2”, powiększając tym samym przewagę do dziesięciu oczek.
Wydawało się, że miejscowi mają wszystko pod kontrolą i dobiją zwycięsko do linii mety, ale nagle stanęli. Wtedy seryjne punktowanie zaczęła Spójnia. Najpierw zmniejszyła straty do czterech oczek, później doprowadziła do remisu 72:72, a następnie bezbłędnymi osobistymi przechyliła szalę zwycięstwa na swoją stronę.
Po 24 meczach stargardzka drużyna zajmuje piąte miejsce w tabeli, ale trzeba wziąć pod uwagę, że jedno spotkanie mniej rozegrała ekipa Decka Pelplin.
W niedzielę (08. marca) podopieczni Marka Popiołka staną przed szansą podtrzymania swojej passy, bo podejmą przedostatni zespół tabeli, Miners Katowice. Początek o godz.18.
fot.FB Spójnia


