Szóste zwycięstwo z rzędu zanotowali podopieczni Marka Popiołka. Passę tę Spójnia utrzymała dzięki dogrywce.
PGE Spójnia Stargard – GKS Tychy 87:81 (22:14, 10:25, 21:22, 18:10, d.16:10)
Spójnia: Karolak 18, Czerlonko 16, Ray 15, Mokros 11, Gromovs 9, Wadowski 6, Szmit 5, Kikowski 5, Kopycki 2, Rajewicz 0
GKS: Śnieg 19, Bożenko 16, Lis 11, Walski 11, Dawdo 10, Dziemba 7, Kuczawski 3, Adamczak 2, Koperski 2, Heliński 0
Początek sobotniego spotkania był wyrównany. GKS nagle jednak stanął. Od szóstej minuty oddalać zaczęli się gospodarze. Trafiali zarówno za „2”, jak i z linii 6,75 m., dzięki czemu po pierwszej kwarcie prowadzili 22:14.
Przewagę tę biało-bordowi zdołali utrzymać przez sześć minut drugiej odsłony. Wtedy do remisu doprowadzili przyjezdni, a po kolejnej celnej „trójce” to oni mieli trzy oczka więcej od Spójni. Także tuż przed długą przerwą goście wykazali się dobrą skutecznością w rzutach zza linii 6,75 m. i do szatni schodzili prowadząc 39:32.
Trzecia kwarta minęła pod znakiem nieudanej gonitwy za wynikiem w wykonaniu miejscowych. Stargardzka ekipa punktowała, ale GKS na bieżąco odpowiadał.
Podopieczni Marka Popiołka w końcu dogonili rywala, po niespełna pięciu minutach czwartej odsłony. Wówczas na tablicy ponownie pojawił się remis, 63:63. Od tego momentu obie drużyny były skoncentrowane i pilnowały się, aby przeciwnik nie uzyskał znaczącej przewagi. Tak wyglądał obraz gry do ostatnich sekund regulaminowego czasu. Na jedenaście sekund przed końcem, przy stanie 71:71, piłkę meczową mieli przyjezdni, ale nie trafili. Doszło zatem do dogrywki.
Ją lepiej zaczął GKS, bo od czterech punktów. Kiepsko jednak zagrał ostatnią minutę. Złe podania, niewykorzystany osobisty i niecelny rzut za „3” Spójnia wykorzystała bez litości, przechylając szalę zwycięstwa na swoją stronę.
Utrzymująca się seria wygranych powoduje, że podopieczni Marka Popiołka są już pewni gry w fazie play-off, ale teraz walka toczy się o jak najlepsze rozstawienie, bo po rundzie zasadniczej biało-bordowi mają szanse na drugie miejsce.
Kolejne spotkanie Spójnia ma już w najbliższą środę. Zmierzy się wówczas na wyjeździe z WKK Active Hotel Wrocław.


