Po minimalnej przegranej na wyjeździe z Sokołem Łańcut, podopieczni Marka Popiołka wrócili na własny parkiet i pokonali Polonię Leszno.
PGE Spójnia Stargard – Novimex Polonia 1912 Leszno 82:75 (18:23, 20:20, 24:13, 20:19)
Spójnia: Czerlonko 20, Ray 14, Mokros 12, Karolak 12, Wadowski 10, Gromovs 6, Szmit 5, Rajewicz 3, Kopycki 0
Polonia: Mitchell 18, Ryżek 12, Wilk 10, Zywert 10, Soroka 9, Żmudzki 6, Pabian 5, Kankowski 5, Samolak 0
Początek meczu był wyrównany. Od 5. minuty do głosu doszli goście, którzy stopniowo budowali przewagę. W najlepszym momencie sięgnęła ona poziomu ośmiu punktów, ale pod koniec pierwszej kwarty zmalała do pięciu.
W drugiej odsłonie różnica na korzyść Polonii ponownie zaczęła rosnąć i po niespełna trzech minutach stała się dwucyfrowa. Wtedy do odrabiania strat wzięła się Spójnia. Systematyczne punktowanie w wykonaniu gospodarzy, przy nieco słabszej skuteczności przyjezdnych spowodowało, że na długą przerwę podopieczni Marka Popiołka schodzili przegrywając 38:43.
Po zmianie stron lepsza skuteczność nadal była po stronie biało-bordowych. Dwie „trójki” oraz „dwójka” zmieniły wynik na tablicy na korzyść gospodarzy. Po chwili pojawił się remis 46:46, a następnie odskakiwać zaczęła Spójnia. Trzecia kwarta zakończyła się jej prowadzeniem 62:56.
W ostatniej odsłonie podopieczni Marka Popiołka kontrolowali przebieg gry tak, aby rywal za bardzo się nie zbliżył. Ostatecznie Spójnia wygrała 82:75.
W najbliższą sobotę stargardzka ekipa zagra na wyjeździe z KKS Polonia Warszawa.
Fot.FB Spójnia


