Spójnia: Gromovs 19, Karolak 17, Ray 17, Mokros 16, Czerlonko 14, Szmit 8, Han 3, Jęch 2, Rajewicz 0
To było jednostronne spotkanie. Sokół jedynie na początku dwukrtotnie wyszedł na prowadzenie, najpierw na 2:0, a po chwili na 4:2. Później na parkiecie dominowała Spójnia, która systematycznie powiększała dystans do rywala. Stargardzka ekipa już po pierwszej kwarcie miała przewagę 11 punktów. Warty uwagi jest fakt, że aż sześciokrotnie trafiła w tym fragmencie za „3”.
W drugiej odsłonie podopieczni Marka Popiołka mieli słabszy moment, przez co Sokół zbliżył się na 2 oczka. Jeszcze przed przerwą miejscowi zaliczyli jednak pod rząd „trójkę” i „dwójkę”, dzięki czemu do szatni schodzili prowadząc 49:44.
Po zmianie stron Spójnia próbowała nieco bardziej odskoczyć Sokołowi i częściowo się to udało, bo po kolejnych 10 minutach gry różnica na korzyść gospodarzy wynosiła 7 punktów.
Z początkiem czwartej kwarty podopieczni Marka Popiołka przekroczyli dwucyfrową przewagę. Sokół walczył do końca, ale seria 8 oczek Spójni zaliczona na 2 minuty przed ostatnią syreną dała jej prowadzenie 92:75 i wiadomo już było, że nic już nie stanie na przeszkodzie do odniesienia czwartego zwycięstwa z rzędu.
W sobotę, 13 grudnia, podopieczni Marka Popiołka zagrają na wyjeździe z Novimex Polonia 1912 Leszno.
"Postaw nam kawę i dodaj energii do dalszego tworzenia" 🚀