Nadal dochodzi do prób oszustw wymierzonych w osoby starsze. Stargardzki MOPS ostrzega. Wczoraj Stargardzianka straciła tysiąc złotych, które rzekoma opiekunka, ukradła jej z portfela.
U Stargardzianki pojawiła się wczoraj kobieta, która podszywała się pod pracownika ośrodka pomocy społecznej.
-Twierdziła, że przeprowadza kontrolę warunków bytowych w celu przyznania wsparcia socjalnego – informuje Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Stargardzie.
Podszywająca się pod urzędnika osoba machnęła kobiecie czymś w rodzaju legitymacji, seniorka choć się wahała, wpuściła ją do mieszkania. Potem zażądała od niej 100 zł za rzekome „sprawdzenie” warunków bytowych.
-A w związku z mrozem poprosiła starszą panią o zrobienie herbaty – mówi Małgorzata Olejnik, dyrektor MOPS w Stargardzie. – W tym czasie zabrała jej z portfela pieniądze.
Do zdarzenia doszło wczoraj. Oszukana kobieta nie jest podopieczną MOPS, ale pracownicy poszli do niej po jej telefonie do ośrodka, sprawdzić jej sytuację. Poradzili, by sprawę kradzieży i oszustwa zgłosiła policji.
MOPS przypomina o podstawowych zasadach bezpieczeństwa; pracownicy socjalni zawsze posiadają legitymację służbową, każdy mieszkaniec ma prawo poprosić o jej okazanie. Co najważniejsze nigdy nie żądają żadnych opłat za wizytę, sprawdzenie warunków bytowych ani przyznanie pomocy.
W razie jakichkolwiek wątpliwości tożsamość pracownika można zweryfikować, kontaktując się bezpośrednio z MOPS pod numerem telefonu 91 578 45 83. Nie należy wpuszczać do mieszkania obcych osób bez wcześniejszego upewnienia się, kim są i w jakim celu przyszły.
W przypadku podejrzenia oszustwa lub kradzieży należy niezwłocznie powiadomić policję. Szybka reakcja może pomóc w ujęciu sprawcy i zapobiec kolejnym przestępstwom.
-Apelujemy również do rodzin i opiekunów osób starszych o przekazywanie takich informacji swoim bliskim – zaleca MOPS. – Świadomość zagrożeń może uchronić przed utratą pieniędzy, stresem i poczuciem krzywdy.
Fot. MOPS w Stargardzie/fejsbuk/ AI


