Stargardzka starówka od lat pustoszeje. Mieszkańcy narzekają, że dawne serce miasta przestało tętnić życiem.
Włodarze przyznają, że Rynek Staromiejski i jego okolice pozostają daleko w tyle za podobnymi miejscami w innych miastach i zapowiadają działania, które mają to zmienić.
– Nie ma życia na naszej starówce – mówił jeden z uczestników spotkania na osiedlu Chopina (na zdj. niżej). – Marzeniem byłoby, by tętniła ruchem jak choćby ulica Warowna. Brakuje kawiarni, pizzerii, ogródków piwnych. Widziałem wiele miast, gdzie starówki żyją. U nas niestety, umiera.
Centrum przesunęło się w stronę dworca
Prezydent Rafał Zając przyznaje, że problem jest zauważalny. Mówi, że ma to jednak swoje urbanistyczne przyczyny.
– Zdaniem architektów – urbanistów centrum Stargardu z czasem przesunęło się w stronę śródmieścia i węzła kolejowego – tłumaczył mieszkańcom. – Dziś potoki pieszych są znacznie większe na ulicach Czarnieckiego, Piłsudskiego czy Wyszyńskiego niż w rejonie Rynku Staromiejskiego. To zauważyli przedsiębiorcy. Dlatego lokale powstają głównie przy Warownej.
Jak dodaje, miasto próbowało wielokrotnie „ożywić” rynek, organizując tam imprezy publiczne, jednak bez trwałego efektu.
– Ludzi jest za mało, by przedsiębiorcom opłacało się otwierać ogródki, a miasto nie może ich postawić samo, to zadanie restauratorów – podkreśla prezydent.
Przebudowa centrum coraz bliżej
Po siedmiu latach przygotowań miasto zapewnia, że jest gotowe do przebudowy śródmieścia. Za sobą ma konkurs urbanistyczny, konsultacje społeczne czy uchwalenie planu zagospodarowania przestrzennego.
– Bierzemy się za przebudowę centrum – zapowiadał w SP 4 Rafał Zając. – Mamy zabezpieczone 57 milionów złotych z funduszy unijnych. W przyszłym roku zakończymy dokumentację i ogłosimy przetarg. Chcemy, by było miejscem, w którym nie tylko się przechodzi, ale też zostaje na dłużej.
W planach są choćby deptak z miejscami rekreacyjnymi, przestrzenie dla gastronomii, w tym nowe formy działalności jak kawiarnia połączona z galerią sztuki. Zostanie zagospodarowany plac przed Stargardzkim Centrum Kultury. Dodatkowo ma tam powstać podziemny parking, który w razie zagrożenia będzie mógł służyć jako schron.
O miejscach ukrycia i schronach, także poruszanych na spotkaniu 2 października, pisaliśmy tutaj:
W projekcie przebudowy śródmieścia przewidziano także nowoczesną, z prawdziwego zdarzenia fontannę. Miasto zapewnia, że ta duża inwestycja nie oznacza rezygnacji z działań na rzecz samego Rynku Staromiejskiego.
– Przedsiębiorca nie postawi ogródka tam, gdzie nie zarobi – mówi Zając. – Najpierw musimy przyciągnąć ludzi, wtedy przedsiębiorcy sami zrobią resztę.
Rewitalizacja płyty rynku i „magnesy” dla mieszkańców
Prezydent zapowiada, że miasto przygotowało już koncepcję rewitalizacji płyty rynku.
– Nie mówimy o przebudowie, bo płyta była modernizowana i wyszło to całkiem dobrze – podkreśla. – To jeden z najbardziej zielonych rynków w Polsce. Chcemy dodać tam jeszcze więcej niskiej zieleni i stworzyć strefę relaksu.
Na spotkaniu z mieszkańcami pojawił się też temat tzw. „magnesów”, które mają przyciągnąć ludzi na stargardzką starówkę.
– Nie zdradzę jeszcze szczegółów, ale architekt ma przemyślane pomysły – mówi prezydent. – Po konsultacjach ruszymy z rewitalizacją. W tej kadencji, w ciągu najbliższych 3,5 roku, chcemy zakończyć przebudowę centrum i odnowę płyty rynku.
Prace rozpoczną się jednak dopiero po czerwcowym zjeździe miast hanzeatyckich w 2026 roku, który sprowadzi do Stargardu tysiące gości.
– Nie możemy rozgrzebać robót przed tak ważnym wydarzeniem – dodaje Zając.
Kościół jak magnes
Jednym z obecnych już „magnesów” dla turystów jest bez wątpienia kościół Najświętszej Marii Panny Królowej Świata. Odrestaurowany w ramach tzw. „remontu stulecia”, pochłonął ponad 25 milionów złotych, z czego 17 milionów stanowiło dofinansowanie pozyskane przez proboszcza, ks. Janusza Posadzego. Obecnie trwa rewitalizacja kaplic w obejściu prezbiterium, finansowana przez miasto.
W planach jest także montaż windy prowadzącej na wieżę widokową, z której roztacza się panorama całego Stargardu.
– Wjazd na taras widokowy będzie kolejną atrakcją, magnesem – zapowiada prezydent. – To ma być miejsce, gdzie można przyjść z rodziną, zaprosić gości. Wierzę, że wtedy przedsiębiorcy postawią ten ostatni krok, by rynek w Stargardzie znów ożył.
Więcej relacji ze spotkania z mieszkańcami znajdziesz na naszej stronie, a także na kanale You Tube.
































