Mieszkańcy ul. Zakole i pobliskiego osiedla czekają z niecierpliwością na drogowców. Droga, którą jeżdżą każdego dnia jest dziurawa jak szwajcarski ser.
– Mieli naprawiać, nadal czekamy! – przypominają się miastu stargardzianie.
O plany naprawy pytamy, na kolejną prośbę mieszkańców, Urząd Miejski w Stargardzie.
– Póki co zaplanowane są tam doraźne prace naprawcze – odpowiada Piotr Styczewski, rzecznik prezydenta Stargardu. – Jeśli chodzi o większą inwestycję, to nie jestem w stanie podać terminu.
-Ale kiedy konkretnie ta droga zostanie wyrównana? Każdy dzień to dla nas katorga! – dopytują stargardzianie z tej części miasta, zmęczeni już pokonywaniem tego toru przeszkód każdego dnia.
– W momencie pozyskania materiału, który jest niezbędny do wykonania prac, na pewno jeszcze jesienią – odpowiada UM w Stargardzie.
Stargardzianie podpowiadają, że sterta materiału leży przy ul. Hubala, a kolejna przy ul. Szewskiej, pochodząca z frezowania starego asfaltu na remontowanej ul. Chrobrego.
Droga, którą buduje deweloper dla mieszkańców os. Zakole jeszcze nie została oddana do użytku. Stargardzianie są zmuszeni więc korzystać z trasy „księżycowej”.