Końcówka sezonu w wykonaniu Kluczevii wygląda fatalnie. Podopieczni Bartosza Bartłomiejczyka przegrali trzeci mecz z rzędu. Po raz kolejny nie popisała się też walcząca o utrzymanie ekipa Błękitnych, która zremisowała z Notecią Czarnków.
Błękitni Stargard – Noteć Czarnków 1:1 (1:0)
Bramka dla Błękitnych: 34.min. Koczy
Błękitni: Koza – Maczulski, Rezaeian (84. min. Sanocki), Piotrowski, Liśkiewicz (19. min. Delner), Zaborski, Koczy (67. min. Fiedosewicz), Ignasiak (84. min. Niedojad-Bednarczyk), Fadecki, Wybraniec, Duda
Sezon wielkimi krokami zbliża się do końca, a podopieczni Mateusza Silewicza wciąż nie są pewni 3-ligowego bytu. Swoją sytuację mogli poprawić w niedzielę. Znowu jednak zagrali poniżej oczekiwań.
Początek niedzielnego meczu mógł się zacząć wyśmienicie dla gospodarzy. Kacper Maczulski dograł wzdłuż bramki do Kacpra Zaborskiego, ale temu piłka ześlizgnęła się po nodze i wylądowała w rękach Bartosza Przybysza.
Noteć z kolei stworzyła groźną sytuację w 7. minucie. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego na piłkę nabiegał zawodnik gości, który w ostatniej chwili został uprzedzony przez Macieja Liśkiewicza.
Między 11., a 13. minutą Błękitni mieli kolejne dwie okazje. Najpierw Maciej Liśkiewicz doszedł do strzału główką, ale piłka muśnięta przez piłkarza przyjezdnych wyszła za linię końcową. Następnie po kontrze Jakub Duda przestrzelił, choć mógł podać do lepiej ustawionego kolegi.
W Noteci natomiast Klaudiusz Milachowski posłał piłkę obok słupka.
Bramka w końcu padła. W 34. minucie Kamil Koczy przyłożył i posłał futbolowkę niemal w okienko bramki Bartosza Przybysza.
Goście niemal natychmiast mogli skutecznie odpowiedzieć. Strzał Klaudiusza Milachowskiego wybronił jednak Jakub Koza.
Po pierwszej połowie Błękitni prowadzili zatem 1:0, a z początkiem drugiej odsłony mogli je podwyższyć. W 51. minucie Maciej Ignsiak trafił w słupek, a w 56. minucie przy uderzeniu Mateusza Piotrowskiego kapitalną interwencją popisał się golkiper Noteci.
Gospodarze szukali drugiego gola, a przyjezdni wyrównującego. W 64. minucie udało się to tym drugim. Z pozoru niegroźna akcja zakończyła się strzałem Huberta Szulca, po którym piłka wylądowała w siatce.
Co więcej, w 83. minucie Noteć mogła nawet przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, ale Jakub Koza przeniósł piłkę lecącą pod poprzeczkę nad bramką.
Ostatecznie wynik nie uległ zmianie i pozostało 1:1.
Po weekendowej kolejce Błękitni są na 12. miejscu w tabeli. O polepszenie swojej sytuacji podopieczni Mateusza Silewicza powalczą w najbliższy piątek, w wyjazdowym meczu z Tłuchovią Tłuchowo.
Victoria Września – Polski Cukier Kluczevia Stargard 2:1 (1:1)
Bramka dla Kluczevii: 41. min. Yefimenko
Mecz na dobre się nie zaczął, a stargardzki beniaminek przegrywał już 0:1. W 3. minucie Aleksandra Sobczaka strzałem z dystansu pokonał Kacper Chałupniczak.
W końcówce pierwszej połowy Kluczevia wyrównała. Po podaniu Mateusza Kaczorka do siatki trafił Dmytro Yefimenko.
Po zmianie stron podopieczni Bartosza Bartłomiejczyka po raz kolejny nie zachowali należytej czujności, bo w 54. minucie ponownie stracili gola. Tym razem golkipera Kluczevii do kapitulacji zmusił Jakub Giełda.
Mimo sporego czasu, który pozostał do zakończenia meczu, stargardzki beniaminek nie zdołał już zmienić wyniku.
W najbliższą sobotę podopieczni Bartosza Bartłomiejczyka zagrają ostatni mecz w tym sezonie na własnej murawie, w którym podejmą Polonię Środa Wielkopolska. Początek o godz. 15.


