W ostatniej kolejce sezonu Błękitni Stargard pokonali u siebie Flotę Świnoujście 3:0, natomiast Kluczevia Stargard przegrała na wyjeździe z Wikędem Luzino 2:3.
Błękitni Stargard – Flota Świnoujście 3:0 (1:0)
Bramki: 10., 63. min. Prawucki, 55. min. Niedojad-Bednarczyk
Błękitni: Koza – Rezaeian (82. min. Sanocki), Piotrowski, Liśkiewicz, Niedojad-Bednarczyk (86. min. Delner), Koczy (82. min. Michalak), Ignasiak, Fadecki (66. min. Zaborski), Wybraniec, Prawucki (Fiedosewicz)
Choć podopieczni Mateusza Silewicza uratowali się przed bezpośrednim spadkiem do 4. ligi, nadal nie mogli być pewni, czy nie znajdą się tam w wyniku niekorzystnych rozstrzygnięć na poziomie 2. ligi. Wygrana z Flotą rozwiała te wątpliwości i niezależnie od rozstrzygnięć barażowych, Błękitni pozostają w 3. lidze.
Samo spotkanie z ekipą ze Świnoujścia od początku układało się po myśli gospodarzy. Już w 10. minucie Konrad Prawucki skutecznie zamknął podanie z prawego skrzydła, otwierając wynik.
Po chwili ten sam zawodnik mógł podwyższyć prowadzenie, ale na wysokości zadania stanął golkiper Floty.
Błękitni w pierwszej połowie stworzyli jeszcze jedną groźną akcję. Kacper Maczulski dograł wzdłuż pola karnego Floty, a tam czekali już Damian Niedojad-Bednarczyk i Konrad Prawucki. Brak komunikacji spowodował jednak, że weszli sobie pod nogi, a oddany strzał okazał się bardzo niecelny.
Goście typowo podbramkowej akcji nie przeprowadzili. Oddali dwa strzały z dystansu, przy których Jakub Koza nie musiał nawet nic robić.
Po zmianie stron coraz bardziej pachniało drugą bramką dla Błękitnych. Najpierw Damian Niedojad-Bednarczyk strącił piłkę główką, a ta minimalnie przeszła obok słupka.
Centymetrów zabrakło też przy uderzeniu Konrada Prawuckiego.
Kolejny gol w końcu padł. W 55. minucie do siatki trafił bowiem Damian Niedojad-Bednarczyk. Dla napastnika Błękitnych był to ostatni mecz w barwach biało-niebieskich. Przy zmianie, której dokonał trener w 86. minucie, wszyscy podziękowali Damianowi za 6 sezonów spędzonych w Stargardzie.
Wcześniej, bo w 63. minucie, definitywną kropkę nad „i” w tym spotkaniu postawił Konrad Prawucki.
Po burzliwym sezonie, a zwłaszcza jego końcówce podopieczni Mateusza Silewicza odetchnęli z ulgą.
Wikęd Luzino – Polski Cukier Kluczevia Stargard 3:2 (2:10)
Bramki dla Kluczevii: 31. min. Yefimenko, 72. min. Marković
Wyjściowa jedenastka Kluczevii: Sobczak – Rychlik, Makowski, Baranowski, Frankowski, Marković, Sitkowski, Figiel, Yefimenko, Da Silva, Marczak
Wikęd po porażce z Zawiszą Bydgoszcz stracił szanse na bezpośredni awans i o 2. ligę powalczy w barażach. Sobotni mecz dla tego zespołu był zatem o tzw. „pietruszkę”.
Kluczevia z kolei miała szansę, aby znaleźć się w czołowej piątce, ale ostatecznie jej się to nie udało.
Od 23. minuty podopieczni Bartosza Bartłomiejczyka musieli gonić wynik, co udało się w 31. minucie.
Tuż przed zejściem do szatni na przerwę Kluczevia straciła jednak ponownie gola.
W drugiej połowie, od 57. minuty stargardzki beniaminek miał jeszcze trudniejsze zadanie, bo przegrywał 1:3.
W 72. minucie padła bramka kontaktowa, ale na więcej tego dnia Kluczevii nie było już stać.
Podopieczni Bartosza Bartłomiejczyka przegrali zatem 2:3, ale o ile ligowe zmagania dobiegły końca, sezon jeszcze nie. W czwartek (04. czerwca) Kluczevia zagra bowiem w finale Pucharu Polski na szczeblu ZZPN z Wybrzeżem Rewalskim Rewal. Spotkanie odbędzie się w Niechorzu.


