Zwycięska passa podopiecznych Jarosława Piskorza trwa. W szóstej kolejce biało-niebiescy pewnie pokonali u siebie Pogoń II Szczecin 4:0. W gorszych nastrojach są podopieczni Krzysztofa Kapuścińskiego, którzy na wyjeździe musieli uznać wyższość Zawiszy Bydgoszcz, przegrywając z nim 2:4.
Błękitni Stargard – Pogoń II Szczecin 4:0 (2:0)
Bramki: 22.min.Fadecki, 38.min.Lisowski (bramka samobójcza), 77.min.Niedojad-Bednarczyk, 80.min.Piotrowski
Błękitni: Czarnota – Delner, Piotrowski, Rezaeian, Liśkiewicz, Badowski (78.min.Ława), Prawucki (70.min.Niedojad-Bednarczyk), Zaborski (70.min.Maczulski), Kowalik (59.min.Fiedosewicz), Sanocki (70.min.Ignasiak), Fadecki
Mecz od początku toczył się pod dyktando gospodarzy. Już w 5.minucie Kacper Zaborski oddał dobry strzał sprzed pola karnego Pogoni, po którym Kuba Bochniarz z ledwością sparował piłkę za linię końcową.
W 15.minucie golkiper gości dał miejcowym prezent. Tak bowiem długo zwlekał z wybiciem piłki, że dopadł do niej Konrad Prawucki. Zamieszał się jednak i nic ostatecznie z tego nie wyszło.
Bezbłędny za to okazał się Wojciech Fadecki, który w 22.minucie skutecznie zamknął podanie Krystiana Sanockiego, dając tym samym Błękitnym prowadzenie.
Pogoń mogła odpowiedzieć w 30.minucie. Piłka uderzona przez Bartosza Kuśmierczyka leciała już do siatki, ale niemal z linii bramkowej wybił ją Maciej Liśkiewicz.
Gościom nie udało się wyrównać, za to w 38.minucie podopiecznym Jarosława Piskorza udało się podwyższyć prowadzenie. Akcję lewym skrzydłem przeprowadził Dawid Rezaeian, zagrał piłkę wzdłuż pola karnego, a po drodze niefortunnie do własnej bramki skierował ją Wojciech Lisowski.
Po zmianie stron Błękitni początkowo wyglądali, jakby wynik ich satysfakcjonował i nie porywali się do zmasowych ataków. Przez to dali nieco więcej miejsca rywalom, którzy z wejściem pod bramkę Błękitnych nmieli problem, ale szukali za to szczęścia w strzałach z dystansu. Groźnie uderzył Kacper Stanowski, a następnie Jakub Zawadzki. W obu przypadkach Oskar Czarnota nie był nawet zmuszony do interwencji.
Stargardzki zespół przeczekał nieco większą aktywność Pogoni i w 77.minucie przypomniał o sobie dość wyraźnie, bo bramką Damiana Niedojada-Bednarczyka.
Nokautujący cios 3 minuty później zadał Mateusz Piotrowski.
Podopieczni Jarosława Piskorza rozbili zatem rewerwy Pogoni Szczecin 4:0, notując czwarte zwycięstwo z rzędu. Dzięki temu zanotowali też kolejny awans w tabeli i są już na miejscu piątym.
W najbliższą sobotę zagrają na wyjeździe Victorią Września.
Zawisza Bydgoszcz – Polski Cukier Klczevia Stargard 4:2 (3:0)
Bramki dla Klczevii: 74., 90.min.Marczak
Wyjściowa jedenastka Kluczevii: Matłoka – Balcewicz, Bil, Bartoszyński, Sitkowski, Frankowski, Gawron, Kaczorek, Kalenik, Surma, Yefimenko
Zupełnie inaczej rozpoczęło się spotkanie Kluczevii, która już w 3.minucie straciła bramkę. Faktem jest jednak, że grała na wyjeździe i to z liderem tabeli, Zawiszą Bydgoszcz. Różnicę klas zdobytymi golami gospodarze w pierwszej połowie podkreślili jeszcze dwukrotnie, najpierw w 30.minucie, a następnie tuż przed zejściem do szatni na przerwę.
Sytuacja podopiecznych Krzysztofa Kapuścińskiego nie była więc optymistyczna, ale w 74.minucie pojawiło się światełko w tunelu, kiedy bramkę kontaktową zdobył Michał Marczak.
Stargardzki beniaminek nie tylko nie zdołał jednak pójść za ciosem, ale w 89.minucie stracił gola na 1:4. Co prawda Przemysław Matłoka wybronił karnego, ale przy dobitce nie miał już szans.
W doliczonym czasie gry, na otarcie łez Michał Marczak zmniejszył rozmiary porażki strzelając bramkę na 2:4.
Polski Cukier Kluczevia Stargard po sześciu kolejkach ma pięć punktów, co daje im trzynaste miejsce w tabeli.
W najbliższą sobotę podopieczni Krzysztofa Kapuścińskiego podejmą Wybrzeże Rewalskie Rewal. Początek meczu o godz.15.
Autor Marcin Kaczan


