Sport

I liga koszykówka. Sokół upolował Spójnię

Marcin Kaczan

Marcin Kaczan

About Author

Po siedmiu zwycięstwach z rzędu znalazła się drużyna, która zatrzymała podopiecznych Marka Popiołka. Spójnia przegrała z Sokołem, ale różnicą zaledwie dwóch punktów.

 

Solvera Sokół Łańcut – PGE Spójnia Stargard 80:78 (19:15, 12:23, 26:21, 23:19)

Sokół: Łabinowicz 27, Milovanović 20, Kucharek 12, Zegzuła 11, Hlebowicki 7, Kaszowski 3, Bręk 0, Struski 0, Wieloch 0, Krzywdziński 0

Spójnia: Kikowski 15, Czerlonko 15, Ray 13, Wadowski 9, Szmit 9, Mokros 9, Gromovs 5, Karolak 3, Kopycki 0

 

Początek spotkania należał do Sokoła, który wykorzystując brak skuteczności po stronie Spójni odskoczył na dziewięć punktów. Od piątej minuty inicjatywę przejęli biało-bordowi i z czasem zbliżyli się na dwa oczka. Więcej w pierwszej kwarcie podopieczni Marka Popiołka nie zdołali już z siebie wykrzesać i ostatecznie po 10 minutach gry to gospodarze prowadzili 19:15.

W drugą odsłonę lepiej weszła Spójnia. Najpierw za „3” trafił Paweł Kikowski, następnie Jalen Ray i stargardzka ekipa miała dwa punkty więcej. Ale tylko przez chwilę, bo po „dwójce” Macieja Kucharka na tablicy pojawił się remis 21:21. Później dwukrotnie na prowadzenie wyszedł Sokół, po czym od piątej minuty zaczął pudłować. Podopieczni Marka Popiołka najpierw wypracowali przewagę pięciu oczek, a przed zejściem do szatni powiększyli ją do siedmiu.

Optymistycznie w wykonaniu Spójni zapowiadała się też trzecia kwarta. W ciągu dwóch minut dystans na jej korzyść wzrósł bowiem do dwunastu oczek. Wtedy jednak nastąpił przestój, a do gry wkroczył Sokół. W ciągu zaledwie półtorej minuty różnica stopniała do dwóch punktów, a na trzy minuty przed końcem tej odsłony stan meczu ponownie się wyrównał (50:50). Później na tablicy jeszcze dwukrotnie pojawił się remis, 55:55 i 57:57. Z kolei w samej końcówce za „2” trafił jeszcze Szymon Szmit.

Ostatnie 10 minut meczu to walka punkt za punkt. Kilka razy zmieniało się prowadzenie, kilka razy był też remis. Na 14 sekund przez końcem Sokół prowadził 80:78, a piłka była po stronie Spójni. Za „2” nie trafił jednak Jarosław Mokros i porażka biało-bordowych, po siedmiu zwycięstwach z rzędu, stała się faktem.

Podopieczni Marka Popiołka wracają teraz na własny parkiet i w Wielką Sobotę podejmą Novimex Polonia 1912 Leszno. Początek o godz. 18.

 

fot.FB Spójnia

"Postaw nam kawę i dodaj energii do dalszego tworzenia" 🚀
Postaw mi kawę na buycoffee.to

Zostaw komentarz

Może Ci się spodobać

Sport

Ninja Park gotowy!

Park OCR (Ninja Park) działa przy ul. Ceglanej w Stargardzie.  Zgodnie z regulaminem, miejsce jest adresowane do osób od 14
Sport

Wystartował na mistrzostwach w Skwierzynie

16 marca stargardzianin startował w II Mistrzostwach Polski branży TSL w kolarstwie górskim MTB w Zachodniej Lidze MTB Skwierzyna. Wojciech