Po raz kolejny Gryfik Klasztor Augustianów znajdujący się na Starym Mieście stał się celem bezmyślnego działania wandali. Znów został uszkodzony. Tym razem ktoś wygiął jego atrybut.
To nie pierwszy taki przypadek. Wcześniej dwukrotnie ktoś ukradł temu konkretnemu gryfikowi pastorał, charakterystyczny element, który stanowi część miejskiej rzeźby.
Przykre jest to, że niszczeniu ulega coś, co zostało stworzone z myślą o mieszkańcach i turystach. Miejskie symbole mają przypominać o historii i tożsamości miejsca. Koszty naprawy takich zniszczeń są wysokie i ostatecznie ponoszą je mieszkańcy.
– Do tej pory na naprawę szkód wydano prawie 24 tys. zł – informuje Piotr Styczewski, rzecznik prezydenta Stargardu. – W większości środki te pochodziły z odszkodowań.
Wandalizm w przestrzeni publicznej to problem, który niestety wciąż się w Stargardzie powtarza. „Cierpią” nie tylko gryfiki, ale też inne elementy miejskiej infrastruktury. Służby nie ukrywają, że utrzymanie bezpieczeństwa i porządku nadal jest dużym wyzwaniem. Problem wandalizmu mogłyby ukrócić montaż w mieście większej liczby kamer. Stargard ma obecnie 43 takie urządzenia. Planowana jest dalsza rozbudowa systemu monitoringu. Kamery maja się pojawić m.in. w parkach. Nowe narzędzie, jakim jest analityka obrazu, ma usprawnić działania straży miejskiej i policji.
O nowych gryfikach, które mają się pojawić w przestrzeni miejskiej pisaliśmy tutaj:
Fot. Internautka Magdalena
"Postaw nam kawę i dodaj energii do dalszego tworzenia" 🚀