Aby wyłonić zwycięzcę finału Pucharu Polski na szczeblu ZZPN konieczne były rzuty karne. W nich lepsza okazała się ekipa KGS Polski Cukier Kluczevia Stargard.
Wybrzeże Rewalskie Rewal – Polski Cukier Kluczevia Stargard 2:2 (0:1), karne 2:4
Bramki dla Kluczevii: 26. min. Gawron, 53. min. Pietrzyk
Skład Kluczevii: Matłoka – Balcewicz, Bil, Baranowski, Jesionowski (72. min. Kalenik), Kaczmarek, Sitkowski, Gawron (72. min. Pach), Bąk (78. min. Yefimenko), Da Silva, Pietrzyk
Po słabej końcówce sezonu w wykonaniu Kluczevii, można było mieć małe obawy o formę drużyny przed pucharowym starciem. Z drugiej jednak strony, w ramach zmagań ligowych podopieczni Bartosza Bartłomiejczyka na jesień zremisowali z Wybrzeżem Rewalskim Rewal 0:0, a wiosną rozbili je 4:0.
Czwartkowe spotkanie przez dłuższy czas szło po myśli Kluczevii. W 26. minucie stargardzki zespół otworzył wynik po bramce Marcina Gawrona.
Po zmianie stron z kolei, w 53. minucie Kacper Pietrzyk podwyższył na 2:0.
Wydawało się zatem, że wszystko jest pod kontrolą, aż tu nagle, w 84. minucie Wybrzeże strzeliło bramkę kontaktową.
Wystarczyło przetrwać jeszcze trochę, aby cieszyć się z triumfu już w regulaminowym czasie gry, ale nie minęła minuta, a trzecioligowy spadkowicz wyrównał.
Dogrywka nie przyniosła rozstrzygnięcia, co oznaczało rzuty karne.
Z nich zwycięską ręką wyszli podopieczni Bartosza Bartłomiejczyka.
Tym sposobem Kluczevia na kartach swojej historii zapisała kolejny sukces. Do dwukrotnego awansu na trzecioligowy szczebel dołożyła puchar zdobyty w ramach okręgowego finału ZZPN, dzięki czemu zagra w pucharze centralnym.


