Niezwykłego gościa miała wczoraj Książnica Stargardzka. Czytelnicy mieli okazję posłuchać ciekawych opowieści o legendarnej pisarce, poetce i dziennikarce, autorce literatury dziecięcej – Wandzie Chotomskiej.
A snuła je we własnej osobie, córka Wandy Chotomskiej – Ewa Chotomska. Spotkanie pod hasłem „Niedaleko pada jabłko od jabłoni” zorganizowano 8 października w czytelni głównej Książnicy Stargardzkiej.
Zarówno matka jak i córka od lat inspirują kolejne pokolenia młodych odbiorców. Pani Ewa podkreślała, że jej mama zawsze stawiała dzieci w centrum swojej twórczości. Wierzyła w ich wyobraźnię, mądrość i wrażliwość. Sama bardzo szybko nauczyła się czytać, a zdolności literackie ujawniły się u niej we wczesnym dzieciństwie.
Wanda Chotomska przez kilka lat nie mieszkała z córką. Urodziła ją, gdy zaczęła pracę w „Świecie Młodych”. W tygodniu wychowywała ją babcia. Na bycie z córką nie pozwalały Chotomskiej warunki mieszkaniowe. Wynajmowała pokój, w którym mieściły się ledwie kanapa i drobne sprzęty. Ale gdy dorobiła się własnego mieszkania, zabrała ją do siebie. Pani Ewa chodziła wtedy do piątej klasy. Wspomina słowne zabawy z mamą, układanie rymowanek, o tym jak dostawała 50 groszy za odpisywanie na listy młodym czytelnikom. Pokazywała zdjęcia mamy z innymi sławnymi pisarzami, w tym z Mironem Białoszewskim, z którym się przyjaźniła. Mówiła o tym jak mama dostała Order Uśmiechu, jak za pierwszą nagrodę, kupiła dywan. Do dziś leży on Izbie Pamięci, którą pani Ewa stworzyła w garażu. Wanda Chotomska pisała też piosenki dla zespołu Gawęda. Uwielbiała urlopy w plenerze, pod namiotami, kajaki, góry.
Ewa Chotomska, znana jest m.in. z działalności telewizyjnej jako Ciotka Klotka z popularnego programu „Tik-Tak”. Z poczuciem humoru opowiadała o swojej mamie, wspólnych wspomnieniach, podróżach, a także o kulisach powstawania znanych utworów. Wspominała dzieciństwo pełne książek, rymowanek i zabaw ze słowem, które ukształtowały jej własną wrażliwość literacką.
Podczas spotkania nie zabrakło anegdot o Wandzie Chotomskiej – kobiecie niezwykle skromnej, a zarazem pełnej pasji, która potrafiła dostrzec poezję w codziennych sytuacjach.
Uczestnicy mieli również okazję usłyszeć fragmenty wierszy i opowiadań, a także limeryki Wandy Chotomskiej. Jej imieniem nazwanych jest 49 placówek w Polsce. Spotkanie zakończyło się wspólnymi zdjęciami, podpisywaniem książek i serdecznymi rozmowami. Prowadziła je Jolanta Aniszewska, dyrektor Książnicy Stargardzkiej, która wczorajsze wydarzenie transmitowała na żywo.


