Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami, oddział w Kiczarowie uratowało trzy psy, które żyły w haniebnych warunkach. Sprawa dotyczy jednego z mieszkań w Stargardzie.
– Tego, co zastaliśmy podczas ostatniej interwencji, nie sposób opisać słowami – informują przedstawiciele TOnZ w Kiczarowie. – Choć często mówi się, że dramat zwierząt rozgrywa się głównie na wsiach, rzeczywistość po raz kolejny pokazała, że cierpienie może kryć się również w samym sercu miasta – za zamkniętymi drzwiami mieszkań.
W mieszkaniu, do którego udali się inspektorzy TOnZ panowały warunki, które jak mówią, trudno sobie wyobrazić.
-Wszechobecny brud, odchody i intensywny odór moczu oraz kału sprawiały, że przebywanie w środku było niemal niemożliwe – relacjonują. – W takich realiach mieszkali ludzie… oraz trzy psy – psia rodzina: mama, tata i ich szczeniak. Zwierzęta od co najmniej roku nie opuszczały mieszkania. Nigdy nie wychodziły na spacery, nie widziały światła dziennego, nie znały trawy ani normalnego psiego życia.
Skala zaniedbań była ogromna. Przerośnięte pazury, lęk przed światem zewnętrznym i całkowity brak socjalizacji to tylko część problemów, z jakimi teraz będą musiały się zmierzyć. Ze względu na skrajnie niehigieniczne warunki zostanie również złożone zawiadomienie do sanepidu.
Interwencja odbyła się przy wsparciu policji, funkcjonariuszy Wydziału do Walki z Korupcją i Przestępczością Gospodarczą KPP Stargard.
-Dzięki ich profesjonalizmowi, zaangażowaniu i gotowości do pomocy działania przebiegły sprawnie i bezpiecznie – informuje TOnZ. – To kolejny dowód na to, jak ważna jest współpraca służb w sytuacjach, gdy zagrożone jest życie i zdrowie – zarówno ludzi, jak i zwierząt.
Dziś psiaki są już bezpieczne.
-Trafiły pod naszą opiekę, wciąż bardzo przestraszone, ale z szansą na nowe życie – informuje TOnZ. – Przed nimi diagnostyka, leczenie, nauka funkcjonowania w normalnych warunkach oraz długi proces odzyskiwania zaufania do świata. Gdy będą gotowe, rozpoczniemy poszukiwania prawdziwych, kochających domów.
TOnZ w Kiczarowie:
Dziękujemy wszystkim, którzy reagują i nie odwracają wzroku. Każde zgłoszenie może uratować czyjeś życie. Cierpienie zwierząt często dzieje się w ciszy – naszym obowiązkiem jest tę ciszę przerwać.


