Kilka żubrów pojawiło się w miniony weekend w Studnicy (gm. Ińsko). Choć ich wizyty w tej okolicy nie są nowością, tym razem zakończyły się szkodami na prywatnych posesjach.
Zwierzęta spacerowały sobie po pobliskich polach i łąkach. Jedna z żubrzyc weszła na teren posesji przy głównej drodze.
Mieszkańcy wiążą ich wizytę z pozostawionymi w pobliżu burakami.
– „Wszystko ładnie, pięknie, cudowna zwierzyna, ale ile szkód narobiły” – komentuje na naszym fejsbuku jedna z mieszkanek.
Jak wyjaśnia Maciej Tracz z Zachodniopomorskiego Towarzystwa Przyrodniczego „Dzika Zagroda”, buraki były przeznaczone dla bardzo starej, ok. 25-letniej żubrzycy.
– „Gdy karma się skończyła, wyłożono jej jeszcze kilkadziesiąt kilogramów buraków, żeby jej szczególnie nie przemieszczać” – tłumaczy. Dodaje, że miejsce dokarmiania znajdowało się na terenie poligonu, poza wsią, a później dokarmianie wstrzymano i zwierzę odprowadzono do lasu. Możliwe, że w czasie mrozu, krowa szukała wody.
Stado żubrów bytujące na Poligonie Drawskim liczy dziś blisko 100 osobników. Funkcjonuje tam od około 18 lat. Mimo regularnego dokarmiania, co ma ich odciągać ludzkich skupisk, zdarzają się incydenty, że zwierzęta wychodzą na drogi czy wchodzą na posesje.
– „Po co grodzić posesje, skoro zostawia się otwartą bramę?” – komentuje Maciej Tracz, odnosząc się do zarzutów mieszkańców.
Według relacji mieszkanki, ucierpiały m.in. ogrodzenie i samochód, który zwierzak miał zanieczyścić odchodami. Sprawę ma zbadać Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska, która w razie potwierdzenia szkód, wypłaca odszkodowania.
Opiekunowie stada zapowiadają, że jeśli podobne sytuacje będą się powtarzać, uciążliwy osobnik może zostać odłowiony i przesiedlony w inne miejsce.
Fot. internauci


