Podopieczni Marka Popiołka zagrali kolejny nierówny mecz. Mimo tego zwyciężyli, podtrzymując dobrą passę.
PGE Spójnia Stargard – Weegree AZS Politechnika Opolska 81:73 (21:18, 19:12, 17:24, 24:19)
Spójnia: Ray 21, Mokros 15, Jęch 12, Czerlonko 10, Szmit 9, Gromovs 5, Rajewicz 5, Kopycki 4,
Początek piątkowego meczu w wykonaniu Spójni nie napawał optymizmem. To AZS otworzył wynik i zdobył 6 punktów z rzędu. W odpowiedzi za „3” trafił Jalen Ray, ale goście za to dołożyli do swojego konta kolejne 4 oczka. W połowie kwarty sytuacja się ustabilizowała, a pod jej koniec Spójnia odrobiła straty i wyszła na prowadzenie 21:18.
W drugiej odsłonie gra stargardzkiej ekipy miała dwa wzloty i jedenk upadek. Najpierw bowiem podopieczni Marka Popiołka powiększyli swoją przewagę do 12 punktów. Następnie oddali inicjatywę rywalom, którzy zbliżyli się na 4 oczka. W końcówce jednak biało-bordowi znowu zdominowali parkiet i przed długą przerwą zbudowali dystans, sięgający 10 punktów.
Po zmianie stron, największym problemem Spójni nadal był brak utrzymania stabilności. Kiedy AZS zbliżał się do gospodarzy, ci odskakiwali. I tak w kółko.
Do czwartej kwarty podopieczni Marka Popiołka przystępowali z zaliczką zaledwie 3 oczek (57:54), a jej obraz okazał się niemal identyczny jak poprzedniej.
Na 52 sekundy przed końcem meczu Spójnia prowadziła 76:73. Wtedy, nie po raz pierwszy zresztą, jego losy w swoje ręce wziął Jalen Ray. Najpierw trafił zza linii 6,75m., a następnie wykorzystał dwa rzuty osobiste, stawiając kropkę nad „i”.
Spójnia wygrała trzecie spotkanie z rzędu, w tym drugie na własnym parkiecie, na którym, póki co, jest niepokonana. Dzięki temu wskoczyła na 4. miejsce w tabeli. Komplet wygranych mają Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz i SKS Fulmpex Starogard Gdański.
Podopieczni Marka Popiołka zmierzą się teraz właśnie z pierwszą z tych drużyn. Mecz ten zagrają w sobotę (18.10), na wyjeździe.













