Po przedświątecznej wygranej na własnym parkiecie, podopieczni Marka Popiołka równie dobrze zaprezentowali się po świętach. W ostatnim tegorocznym meczu pokonali na wyjeździe Noteć Inowrocław.
KSK Qemetica Noteć Inowrocław – PGE Spójnia Stargard 89:92 (23:18, 22:26, 22:29, 22:19)
Noteć: Harris 19, Sobiech 13, Frye 12, Hamilton 11, Trubacz 11, Lis 10, Czujkowski 9, Ciesielski 4, Grzesiak 0, Styczeń 0, Rompa 0
Spójnia: Karolak 19, Ray 19, Gromovs 17, Szmit 12, Mokros 9, Rajewicz 10, Czerlonko 4, Jęch 2, Kopycki 0
Trafianie w tym spotkaniu zapoczątkowała Spójnia, a dokładnie Illja Gromovs, który najpierw rzucił „dwójkę”, a następnie dołożył „trójkę”. Z czasem do głosu doszli miejscowi. Odrobili straty i w połowie kwarty to oni byli krok przed Spójnią. Później prowadzenie zmieniło się jeszcze dwukrotnie. Na chwilę wyszła na nie ekipa Marka Popiołka, a w końcówce ponownie Noteć.
W drugiej odsłonie przewaga gospodarzy z pięciu punktów wzrosła do siedmiu. Stargardzki zespół zaliczył wtedy serię celnych rzutów za „3”. Oddali je po kolei Jakub Karolak, Szymon Szmit, Jalen Ray i ponownie, ale tym razem dwukrotnie, Szymon Szmit. W międzyczasie gospodarze też trafiali, tyle, że z akcji podkoszowych, stąd na trzy minuty przed długą przerwą na tablicy pojawił się wynik oscylujący przy remisie. Raz punkt więcej miała Spójnia, raz Noteć. Ostatecznie w minimalnie lepszych nastrojach do szatni schodzili miejscowi, prowadząc 45:44.
Po zmianie stron Noteć próbowała utrzymać korzystny dla siebie dystans. Udało jej się to przez pięć minut. Spójnia w końcu odrobiła straty i na nowo zaczęła się wzajemna wymiana ciosów. Dla odmiany jednak, po trzeciej kwarcie to podopieczni Marka Popiołka mieli przewagę sześciu oczek.
Gospodarze z początkiem czwartej odsłony ruszyli w pościg za wynikiem. Trwał on ponad siedem minut, bo dopiero wtedy na tablicy pojawił się remis 79:79.
Na minutę przed ostatnią w tym meczu syreną ponownie żadna z drużyn nie mogła cieszyć się z prowadzenia, bo było 84:84.
O rozstrzygnięciu zadecydowały detale, które tego dnia były po stronie Spójni. Podopieczni Marka Popiołka nie pomylili się ani razu w rzutach osobistych, a Noteć oddała niecelny rzut za „3”.
Rok 2025 biało-bordowi zakończyli zwycięstwem. Na parkiet wrócą 4. stycznia (niedziela), kiedy to podejmą WKK Active Hotel Wrocław. Początek o godz.15.
fot.FB Spójnia


