Najstarszy piec kaflowy w mieście i całym regionie był bohaterem wczorajszego wykładu, zorganizowanego w ramach muzealnego cyklu pt. „Spotkania w przyrynkowej kamienicy”.
Na rekonstrukcję pieca Muzeum Archeologiczno-Historyczne w Stargardzie otrzymało dotację z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Przywracanie świetności temu XVIII – wiecznemu obiektowi, który niegdyś stał w Muzeum Regionalnym (Heimatmuseum) w Stargardzie, a potem na plebanii, trwało łącznie trzy lata i kosztowało ponad 60 tys. zł. Koordynatorką projektu ze strony MAH była Małgorzata Gryciuk z Działu Historii i Badań nad Społecznością Lokalną.
O piecu, jego walorach i żmudnym procesie rekonstrukcyjnym, dzięki któremu muzeum zyskało wspaniały obiekt, mówili znawcy tematu Maria Grzybek oraz mistrz zduński Maciej Burdzy, oboje z firmy zduńsko – konserwatorskiej Zduńskie Opowieści. Wspólnie prowadzą oni w Szczecinie muzeum Zduńskie Opowieści.
Mówili wczoraj, że wykonanie konserwacji stargardzkiego pieca było ich marzeniem. Na kaflach są różne scenki rodzajowe, m.in. z polowań, konnych przejażdżek, gry na instrumentach, odpoczynku uroczych pań, grzybobrania, zbierania owoców, ale najwięcej jest romantycznych.
Część elementów trzeba było zrekonstruować od podstaw, bo piec nie był kompletny. Rekonstrukcja kafli i malowanie odbywały się na podstawie archiwalnych zdjęć. Podstawa z drewna została zrekonstruowana przez stolarza Michała Muchę. W pracach zduńskich już na miejscu w muzeum brał udział kilka dni mistrz zduński Eryk Koko.
-Piec to dusza całego domu, a w tym przypadku mamy nadzieję, że jest teraz duszą muzeum – podkreśla Maria Grzybek, absolwentka ASP we Wrocławiu, odpowiedzialna za projekty, rzeźbienie, malowanie i odtwarzanie kafli.
Na zdj. od lewej: Maciej Burdzy, Maria Grzybek i Eryk Koko.
Więcej w nagraniu niżej:
Jest to najstarszy piec w mieście i regionie. Na jego rekonstrukcję muzeum otrzymało dotację z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego
Małgorzata Gryciuk
koordynator projektu rekonstrukcji pieca, pracownik Działu Historii i badań nad Społecznością Lokalną w MAH
–Ten piec jest szczytem możliwości zawodowych, jakie można w naszej branży osiągnąć – mówi Maciej Burdzy, mistrz zduński. – Niegdyś te kaflowe urządzenia grzewcze były stawiane w każdym pomieszczeniu, w czasach gdy nie było innego ogrzewania. Tradycja pieców kaflowych sięga minimum tysiąca lat.
Na stargardzki piec pan Maciej natknął się 15 lat temu podczas wizyty u poprzedniego proboszcza stargardzkiej kolegiaty. Już wtedy powziął zamiar jego rekonstrukcji.



















