Radni Rady Miejskiej w Stargardzie przyjęli dziś uchwałę w sprawie petycji stowarzyszenia Łączy Nas Stargard, dotyczącej upamiętnienia w Stargardzie ofiar ukraińskiego ludobójstwa.
Na terenie Stargardu i powiatu stargardzkiego nie ma miejsca, które upamiętniałoby ofiary ukraińskiego ludobójstwa, dokonanego w latach 1939-1945. W jego wyniku na Wołyniu i w Galicji Wschodniej zginęło około stu tysięcy Polaków. Wnioskodawcy zaproponowali, by miejscem upamiętnienia były okolice pomnika Ofiar Sybiru i Katynia przy kościele pod wezwaniem Ducha Świętego w Stargardzie.
Do biura rady w listopadzie ub.r. wpłynęła petycja stowarzyszenia. Komisja, która w styczniu br. zajmowała się sprawą, nie uwzględniła jednak lokalizacji wskazanej w piśmie. W obradach uczestniczyli także prezes Stowarzyszenia Kresy Wschodnie Dziedzictwo i Pamięć z siedzibą w Szczecinie, dyrektor Muzeum Archeologiczno – Historycznego w Stargardzie oraz prezydent. Komisja opowiedziała się za ideą upamiętnienia ofiar ukraińskiego ludobójstwa.
-Jak najbardziej trzeba oddać hołd pomordowanym, ale w innym miejscu – przedstawiła stanowisko Wanda Nowicka, przewodnicząca komisji skarg wniosków i petycji.
Członkowie Związku Sybiraków w Stargardzie, którzy doprowadzili do powstania pomnika przy kościele św. Ducha, przekazując go pod opiekę miastu mieli wówczas prośbę. Mówiła o tym zastępca prezydenta.
-Nie chcieli, aby to miejsce było wykorzystywane do innych wystąpień politycznych czy realizowania innych celów niż te, o które walczyli – uzasadniała Ewa Sowa, zastępca prezydenta. – Niech będzie ono miejscem upamiętnienia Sybiraków. Spełnijmy prośbę tych, którzy odeszli i byli filarami tego stowarzyszenia.
Dziś na sesji głos zabrała przedstawicielka stowarzyszenia Łączy Nas Stargard.
– Nie chodzi nam o zmianę nazwy pomnika, wielu z nas ma przodków z Kresów, to nasz obowiązek, by upamiętnić pomordowanych Polaków, którzy dotąd nie są pochowani i spoczywają w dołach śmierci – mówiła Iwona Wawruszczak (zdj. główne). – Nam chodzi o jakiś kamień obok czy tablicę. Prosimy o jakieś godne miejsce pamięci.
Nad tematem upamiętnienia ofiar Wołynia debatowali radni.
– Łączy Nas Stargard – mnie z państwem nic nie łączy – mówiła radna Monika Kirschenstein. – Robicie nagonkę na Ukraińców, nawołujecie do nienawiści. Uważam, że jako stowarzyszenie, które wywodzi się wiadomo z jakich kręgów, robicie politykę na grobach. To już kampania wyborcza. Jestem stanowczo na nie.
W kościele św. Jana jest miejsce, gdzie znajdują się różne tablice. Jest ono brane pod uwagę.
– Idea jest słuszna – mówił radny Dawid Pycz. – Kwestię treści tablicy jednak zostawmy historykom.
– Nie ukrywajmy takiej tablicy w kościele – oponował Krzysztof Kozłowski. – Dajmy sobie czas, by wypracować stosowną, godną lokalizację, powołajmy komisję.
-Co do woli upamiętnienia się wszyscy zgadzamy – komentuje Rafał Zając, prezydent miasta. – Tej prawdy nie wolno zakrzywić i zakrzyczeć. Ale trzeba oddzielić to od budowania antyukraińskich nastrojów, które idą wbrew pokojowi w tej części Europy.
– Kościół św. Jana jest na co dzień obiektem zamkniętym – mówił Krzysztof Sosin. – Przez pamięć dla pomordowanych na Wołyniu, jestem za tym, by tablica była umieszczona w przestrzeni publicznej.
– Cieszę się, że zgadzamy się co do tego, że trzeba upamiętnić tych, którzy zginęli – komentował Mieczysław Skawiński. – Upamiętnienie jak najbardziej. Ale w takim miejscu, by to nie powodowało żadnych napięć w społeczeństwie i agresji. Miejsce wskazane przez wnioskodawców byłoby, moim zdaniem, nieuczciwe wobec Sybiraków.
Dodał, odnosząc się do wypowiedzi przedmówcy, że są prowadzone prace ekshumacyjne na Wołyniu, m.in. przez dr Andrzeja Ossowskiego, profesora Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego.
Petycja o upamiętnieniu ofiar ludobójstwa na Wołyniu została przyjęta większością głosów. 18 radnych było „za”, a dwoje przeciw. To Monika Kirschenstein i Wojciech Seredyński. Miejsce upamiętnienia będzie dopiero ustalane. Treść tekstu upamiętniającego ofiary Wołynia, ma być opracowana „dla zachowania rzetelności przekazu historycznego” – w konsultacji z historykami.


