Teren przy Zespole Szkół nr 5 na osiedlu Lotnisko w Stargard po ostatnich intensywnych opadach deszczu nie prezentuje się najlepiej. Rozjeżdżona nawierzchnia i wszechobecne błoto utrudniają życie uczniom, którzy przyjeżdżają do szkoły samochodami i parkują od strony ul. Śniadeckiego.
Sprawa została poruszona podczas ostatniej sesji Rada Powiatu Stargardzkiego. Interweniowała w niej wiceprzewodnicząca rady, Elżbieta Mochocka.
– Chodzi o teren od strony ul. Śniadeckiego – mówiła radna. – Młodzież parkuje tam samochody, teren jest rozjeżdżony, jest olbrzymie błoto, uczniowie nie mogą dostać się do aut. Może ze dwie wywrotki żużlu czy żwiru by wystarczyły, by polepszyć im warunki do parkowania.
Jak wyjaśnił członek zarządu powiatu, Jacek Mysiorek, wskazywany przez radną teren nie należy do powiatu, lecz jest własnością miasta.
– Przekażemy te uwagi do Urzędu Miejskiego w Stargardzie – zapewnił.
W minionym tygodniu sprawdziliśmy, jak sytuacja wygląda na miejscu. Uczniowie nie kryją rozczarowania.
– Niedawno było tu małe jezioro, teraz jest błoto – przyznają. – Przydałoby się ten teren utwardzić.
O możliwość poprawy warunków do parkowania zapytaliśmy w magistracie. Jak deklaruje rzecznik prezydenta Stargardu, Piotr Styczewski, rozwiązanie jest kwestią czasu.
– Jak tylko drogowcy zdobędą frez, teren będzie wyrównany – zapowiada.
Uczniowie mają więc nadzieję, że problem wkrótce zostanie rozwiązany, a prowizoryczny parking przestanie przypominać błotnistą łąkę.