Po 24 latach nieprzerwanej służby autobus, który na stałe wpisał się w codzienność kolejnych pokoleń uczniów z gm. Kobylanka, został uroczyście przekazany Muzeum Techniki i Komunikacji w Szczecinie.
-Wczoraj został nam przywieziony przez kierowcę Urzędu Gminy w Kobylance, na razie jest w magazynie – mówi Grzegorz Kaźmierczak, inwentaryzator Muzeum Techniki i Komunikacji – Zajezdnia Sztuki w Szczecinie. – To pierwszy szkolny autobus na stanie naszego muzeum.
Przekazanie Jelcza jest symbolicznym zakończeniem pewnego etapu i początkiem nowego rozdziału w historii nazywanej potocznie „marchewki”.
Jak informuje gmina Kobylanka, autobus został po raz pierwszy zarejestrowany 20 sierpnia 2002 r. Gmina była jego jedynym właścicielem. Przez ponad dwie dekady pomarańczowy Jelcz pokonał blisko 422 tysiące kilometrów, realizując odpowiedzialną misję bezpiecznego dowozu dzieci i młodzieży do szkół na terenie gminy i na zajęcia pozalekcyjne poza jej granicami, między innymi do Szczecina i Stargardu.
Dla wielu mieszkańców był świadkiem codziennych poranków, dziecięcej radości, smutków, pierwszych przyjaźni i rozmów prowadzonych w drodze do szkoły. Towarzyszył uczniom w zwyczajnych i tych bardziej wyjątkowych chwilach. Z czasem stał się symbolem szkolnych lat, a uczniowie nadali mu żartobliwe, lecz pełne sympatii imię – „marchewka”. Pod tą nazwą zapisał się w lokalnej pamięci i sercach mieszkańców.
-Pomysł przekazania autobusu do muzeum wyszedł od wicewójt Ireny Rybarczyk – informuje Julita Pilecka, wójt gm. Kobylanka. – Przyznaję, że byłam nieco sceptyczna, bo wydawało mi się, że muzeum nie będzie zainteresowane przyjęciem takiego pojazdu. Muzeum techniki chętnie wzięło nasz autobus pod swoje skrzydła. I choć raczej nie będzie on umieszczony w sali wystawowej, to na pewno posłuży jako eksponat podczas lekcji muzealnych lub innych wydarzeń. A więc – powodzenia „Marchewko”w nowej roli!
Dla gminy to powód do dumy, bo fragment lokalnej historii znalazł swoje miejsce w przestrzeni, która chroni dziedzictwo techniki i przekazuje je kolejnym pokoleniom. To także moment wdzięczności – dla wszystkich kierowców oraz pracowników, którzy przez lata dbali o sprawność pojazdu i bezpieczeństwo najmłodszych pasażerów.
Dziś „Marchewka” kończy swoją służbę na drogach, ale jej historia toczy się dalej. Bo to nie był tylko autobus. To 24 lata wspólnej drogi. Teraz uczniów wozi nowy pojazd.
W listopadzie ub. r na parking przy urzędzie gminy wjechał nowy, hybrydowy autobus szkolny.
-Zamieniliśmy więc wysłużoną, pomarańczową „marchewkę” na komfortową, żółtą „cytrynkę” i dzieci mogą już czuć się bezpiecznie w czasie dojazdów do szkół – informowała w ub.r. gmina. – A ponieważ „cytrynka” jest nieco dłuższa od „marchewki”, musieliśmy zbudować wjazd i bramę na parking za budynkiem urzędu. Postawiliśmy również stację ładowania samochodów elektrycznych. Jest ona ogólnodostępna dla wszystkich użytkowników aut osobowych.
Zakup autobusu i budowa stacji ładowania kosztowało ok. 1, 7 mln zł. 1,5 mln zł pochodziło z programu Polski Ład.
Fot. Gm. Kobylanka


