Właściciele niepublicznych żłobków i klubów dziecięcych otrzymali wiadomość o pozbawieniu ich dotacji z miejskiej kasy. Od 1 stycznia przyszłego roku nie będą już jej otrzymywać. A to oznacza nieuchronne podwyżki dla rodziców.
Rodzice maluchów są tą decyzją mocno zaskoczeni. Obawiają się, że dostaną podwyżkę za pobyt ich pociech w takich placówkach. Te obawy są uzasadnione, bo żłobkom i klubom dziecięcym, musi się domknąć budżet.
– Środki te zostały skierowane na realizację innych zadań z zakresu polityki społecznej, w szczególności związanych z pomocą osobom z niepełnosprawnościami i osobom starszym – odpowiada Urząd Miejski w Stargardzie.
Uchwała z października
28 października br. stargardzcy radni podjęli uchwałę uchylającą uchwałę w sprawie określenia wysokości i zasad ustalania oraz rozliczania dotacji celowej, w tym kategorii dzieci, na które przyznawana jest dotacja dla podmiotów prowadzących żłobki lub kluby dziecięce na terenie Gminy-Miasta Stargard. „Za” zagłosowali wszyscy radni uczestniczący w sesji.
Rodzice uczniów posyłających pociechy do tych placówek mówią, że decyzja rajców jest krótkowzroczna. Wskazują na fatalną demografię. Zaskoczeni są prowadzący prywatne żłobka i kluby dziecięce. Zapowiadają już podwyżki.
-Spowoduje to podwyższenie czesnego o kwotę, której nie otrzymamy z miasta – mówi nam przedstawicielka jednej z takich placówek w Stargardzie. – Dlatego, że rodzice, którzy nie mają Stargardzkiej Karty Mieszkańca płacą teraz o te 350 zł więcej. My mamy wysokie koszty. Musimy rodzicom w takiej sytuacji podwyższyć opłatę za pobyt dziecka u nas.
-Rozumiem kłopot rodziców, współczuję im – dodaje. – Ale z drugiej strony rozumiem też decyzję miasta, które dawało to wsparcie w te ostatnie lata. Są miasta, które wcale nie dopłacają rodzicom dzieci za pobyt w żłobkach i klubach prywatnych.
Program dotowania niepublicznych żłobków i klubów dziecięcych trwał w Stargardzie od 2012 r.
– Nic wcześniej nie zapowiadało, że ma zostać ucięty – mówi nasz czytelnik. – Nie było to poprzedzone żadnymi konsultacjami z rodzicami czy dyrektorami placówek. Pozbawienie dotacji nie uderza w prowadzących je, ale też w rodziców, którzy zostaną obarczeni kosztami pokrywanymi dotychczas przez miasto. Teraz każdy budżet domowy musi wygospodarować dodatkowe 350 zł, co dla wielu rodzin nie jest łatwe. Nie każda osoba będzie miała szansę znaleźć dodatkowe źródło zarobkowania.
Są zaskoczeni
– Nic nie szkodziło, by rada ujęła w uchwale przepis, który stanowi, że podmioty korzystające dotychczas z aktywnego rodzica, pomimo uchylenia uchwały będą mogły do końca roku żłobkowego/klubu dziecięcego, tj. np. do końca czerwca 2026 r., korzystać z programu – uważa jeden z rodziców. – Ludzie nie zostaliby zaskoczeni, że zabiera się program, który trwał od 2012 r.
Z wprowadzeniem programu Aktywny Rodzic zarówno placówki publiczne jak i prywatne podniosły ceny opłaty za żłobek to poziomu 1.500 -2.000, by pełni wykorzystać dotacje, które oferowała im gmina i Skarb Państwa.
-To jeden z argumentów miasta, że podmioty dotowane to wykorzystywały i nie można odebrać temu słuszności – mówią rodzice. – Należy jednak zauważyć, że program Aktywny Rodzic nie wszedł z dnia na dzień, a od momentu podpisania przez prezydenta RP i ogłoszenia projektu ustawy w Dzienniku Urzędowym minął odpowiedni okres na wejście w życie. Przez ten czas miasto mogło przewidzieć, że niepubliczne placówki będą wykorzystywać to do „pompowania” cen i zareagować wcześniej. Ta opieszałość doprowadziła do tego, że placówki i publiczne i prywatne zdążyły wywindować ceny, by skorzystać z obu programów.
Nasi rozmówcy mówią, że ta nagłość wprowadzenia zmian w trakcie trwania roku żłobkowego/klubu dziecięcego rodzi duże problemy. Bo rodzice mają podpisane umowy na rok 2025/2026 i wiążą ich ustalone wcześniej cyny. Dodają, że liczba mieszkańców Stargardu ma tendencję spadkową, a nie rosnącą.
-Badania Polskie Akademii Nauk wskazały ponadto, że jest miastem objętym ryzykiem utraty społeczno-gospodarczego przeznaczenia – mówią. – Pomimo tego, i nie jest wyjątkiem w tej kwestii – dostanie się do żłobka publicznego graniczy z cudem. Do prywatnego wiązało się dotychczas z wysokimi kosztami. Program aktywny rodzic miał być dla nich osłoną.
– Oczywiście zauważalne jest działanie miasta na nowe miejsca w żłobku czy dofinansowanie Leśnej Polany, ale nie może odbywać się to kosztem reszty placówek i zabierania realnego wsparcia rodzicom – mówią. – Przepychanki pomiędzy miastem, a placówkami dotowanymi nie powinny odbywać się kosztem mieszkańców miasta, a tak niestety jest. Niestety, jakkolwiek na pochwałę zasługuje remont amfiteatru czy plany rewitalizacji starówki, to nie powinno odbywać się to kosztem rodziców i dzieci, którzy do przetrwania miasta są kluczowi.
Miasto odpowiada, że od października 2024 r. rodzice dzieci uczęszczających m.in. do żłobka lub klubu dziecięcego mogą korzystać ze świadczenia „Aktywnie w żłobku”, wprowadzonego ustawą z maja 2024 r. Świadczenie przysługuje rodzicom nie dłużej, niż do ukończenia roku szkolnego, w którym dziecko ukończy 3. rok życia lub, w przypadku gdy niemożliwe lub utrudnione jest objęcie dziecka wychowaniem przedszkolnym, do 4. roku życia. Świadczenie „Aktywnie w żłobku” przysługuje zarówno placówkom niepublicznym oraz publicznym i wynosi 1500 zł miesięcznie na dziecko lub 1900 zł miesięcznie na dziecko z niepełnosprawnością.
– Aktualnie wysokość opłaty stałej za pobyt dziecka w niepublicznych placówkach, które otrzymują dotację z budżetu miasta kształtuje się na poziomie od 1500 zł do 2000 zł – odpowiada Piotr Styczewski, rzecznik prezydenta Stargardu. – Świadczenie to pokrywa zatem zdecydowaną większość ponoszonej przez rodziców opłaty stałej za pobyt dziecka w żłobku lub klubie dziecięcym.
Dodaje, że do czasu wprowadzenia tego świadczenia rodzice dzieci uczęszczających do niepublicznych żłobków i klubów dziecięcych nie mogli liczyć na tak duże wsparcie ze strony państwa.
– Do września 2024 r. wynosiło ono maksymalnie 400 zł miesięcznie – mówi Styczewski. – Biorąc to wszystko pod uwagę, Rada Miejska w Stargardzie zdecydowała o uchyleniu uchwały. – Środki te zostały jednak skierowane na realizację innych zadań z zakresu polityki społecznej, w szczególności związanych z pomocą osobom z niepełnosprawnościami i osobom starszym. Jak wiadomo, potrzeby w tym zakresie są bardzo duże, a wsparcie płynące ze strony państwa wciąż jest niewystarczające.
– To decyzja krótkowzroczna, zostaną nam puste place zabaw – komentują zawiedzeni decyzja radnych rodzice.
Wysokość dofinansowania wynosiła 350 zł miesięcznie na dziecko objęte opieką w żłobku oraz 150 zł miesięcznie na dziecko objęte opieką w klubie dziecięcym. W 2013 r. miasto przeznaczyło na ten cel blisko 84 tys. zł, rok później 83 tys. zł.
Dofinansowaniem objęto wtedy 15 dzieci w 1 żłobku oraz 13 dzieci w 1 klubie dziecięcym. W 2024 r. na dofinansowanie działalności 8 niepublicznych żłobków (261 miejsc) oraz 1 klubu rodzinnego (13 miejsc) przeznaczono z budżetu miasta 874.165 zł. Rok później na realizację niniejszego zadania, tj. dofinansowanie działalności 10 niepublicznych żłobków (297 miejsc) oraz 1 klubu rodzinnego (13 miejsc) zabezpieczono środki w wysokości 983.640 zł.


