Tym razem Błękitni nie zawiedli i wygrali z outsiderem, Wybrzeżem Rewalskim Rewal 3:0. Z wciąż walczącą o utrzymanie Pogonią II Szczecin nie poradzili sobie za to piłkarze Kluczevii, doznając wyjazdowej porażki 1:2.
Błękitni Stargard – Wybrzeże Rewalskie Rewal 3:0 (2:0)
Bramki: 22. min. Duda, 43. min. Zaborski, 55. min. Ignasiak
Po bezbramkowym remisie z Unią Swarzędz, podopieczni Mateusza Silewicza nie mogli sobie pozwolić na kolejną stratę punktów. Gościli pewne spadku Wybrzeże Rewalskie Rewal, co dawało spore nadzieje na korzystny wynik. Błękitni z pierwszym gwizdkiem zdominowali rywala, stosując wysoki pressing. Mimo optycznej przewagi brakowało skutecznego zamknięcia akcji.
Bramka w końcu padła. W 22. minucie po akcji prawym skrzydłem poszło dośrodkowanie w pole karne gości. Piłka została wybita, ale dopadł do niej Jakub Duda i skierował do siatki.
Na tym Błękitni nie poprzestali. Kontynuowali zmasowane ataki, które tuż przed przerwą przyniosły efekt w postaci kolejnego gola. Po wrzutce wykonanej przez Wojciecha Fadeckiego z prawego narożnika zakotłowało się pod bramką Wybrzeża, a piłkę zmierzającą za linię końcową w ostatniej chwili wślizgiem do bramki wepchnął Kacper Zaborski.
Po zmianie stron podopieczni Mateusza Silewicza wciąż nie zwalniali tempa, za co zostali wynagrodzeni w 55. minucie. Niepewna interwencja golkipera Wybrzeża zakończyła się przejęciem piłki, dograniem do Macieja Ignasiaka, który podwyższył na 3:0.
W 82. minucie przyjezdni również mogli zdobyć gola, ale rzut karny wybronił Jakub Koza.
Tym sposobem Błękitni w końcu mogli zaznać smaku zwycięstwa.
Na odpoczynek nie będzie jednak za wiele czasu, bo już w środę kolejne spotkanie, znowu o tzw. sześć punktów. Podopieczni Mateusza Silewicza zmierzą się bowiem na wyjeździe z Pogonią Nowe Skalmierzyce.
Pogoń II Szczecin – Polski Cukier Kluczevia Stargard 2:1 (0:0)
Bramka dla Kluczevii: 52. min. Kaczorek
Wydawało się, że śladami Błękitnych pójdzie też Kluczevia, która udała się do, co prawda mających, choć niewielkie szanse na utrzymanie rezerw Pogoni Szczecin.
Do pewnego momentu wszystko szło zgodnie z planem. Po bezbramkowej pierwszej połowie, w 52. minucie na prowadzenie wyszli podopieczni Bartosza Bartłomiejczyka.
Później było już jednak gorzej. Najpierw, w 68. minucie gospodarze doprowadzili do wyrównania, a po kolejnych 3 minutach strzeli na 2:1.
Na domiar złego, od 83. minuty Kluczevia grała w osłabieniu, po drugiej żółtej, a w efekcie czerwonej kartce dla Mateusza Kaczorka.
Stargardzki beniaminek doznał zatem nieco niespodziewanej porażki, ale wciąż ma szanse nawet na czwarte miejsce w tabeli, o co powalczy między innymi w najbliższą środę u siebie z Lipnem Stęszew. Początek meczu o godz. 17.


