Spotkanie z pochodzącą z Łodzi Anną Marią Wesołowską zainaugurowało w czwartek, 1 października, nowy cykl „Pomiędzy nami. Ciche historie, ważne rozmowy”.
Pierwsze spotkanie w ramach cyklu odbyło się wczoraj w wypożyczalni głównej. Gościem Książnicy Stargardzkiej była Anna Maria Wesołowska, sędzia w stanie spoczynku, znana również z telewizyjnego programu „Sędzia Anna Maria Wesołowska”. Przez 45 lat pracowała na salach sądowych, rozstrzygając sprawy karne. Wcześniej była kuratorem społecznym.
Anna Maria Wesołowska prawie 1,5 godziny mówiła m.in. o kwestiach związanych z bezpieczeństwem dzieci, przemocy w rodzinie, także tej, która nie zawsze jest widoczna dla otoczenia. Uczestnicy spotkania mogli dowiedzieć się, na jakie sygnały zwracać uwagę i jak reagować, gdy ktoś z naszego otoczenia może potrzebować pomocy. Opowiadała o ważnych przepisach, które warto znać, by móc walczyć o swoje prawa. Po niezwykle ciekawej prelekcji, przeplatanej historiami wprost z sali sądowej, uczestnicy mieli okazję zadawać pytania. Był też czas na autografy i wspólne zdjęcia.
Wczorajsze spotkanie zainaugurowało nowy cykl przygotowany przez Książnicę Stargardzką wspólnie z Miejskim Ośrodkiem Pomocy Społecznej.
Nie tylko spotkania
„Pomiędzy nami. Ciche historie, ważne rozmowy” ma być przestrzenią do rozmów o problemach, z którymi mieszkańcy mogą spotkać się w swoim codziennym życiu.
– Chcemy tym cyklem spotkań pokazać, że przemoc nie może być tematem tabu – mówiła Małgorzata Olejnik, dyrektor MOPS w Stargardzie.
W ramach cyklu w Książnicy zaplanowano kolejne spotkania oraz dyżury specjalistów. Mieszkańcy będą mogli porozmawiać między innymi z pracownikami socjalnymi, psychologami i radcami prawnymi.
Celem cyklu jest także zwrócenie uwagi na problemy, które często pozostają niewidoczne. W Książnicy Stargardzkiej mieszkańcy będą mogli rozmawiać o przemocy, bezpieczeństwie dzieci, problemach rodzinnych i sytuacjach, w których trudno samodzielnie znaleźć rozwiązanie.
– Będzie to cykl prowadzony przez specjalistów z dużym doświadczeniem zawodowym – mówiła Jolanta Aniszewska, dyrektor KS. – Chodzi o to, byśmy między sobą budowali relacje, zaczęli wyrażać słowem, zaczęli zadawać pytania, szukać wsparcia i znajdować odpowiedzi na pytania jak pomagać, ja nie zaszkodzić, jak diagnozować.
Sędzią się jest dla ludzi, dla obywateli. Jeżeli jakiś sędzia rozumie to inaczej, działa dla władzy lub partii, to nie jest sędzią. Jemu się to tylko wydaje.
Anna Maria Wesołowska
sędzia w stanie spoczynku





