Miało być nowocześnie, ekologicznie i na lata. Większe płyty przeplatane małą kostką brukową miały nadać chodnikom w Stargardzie elegancki wygląd. Niestety, w wielu miejscach efekt jest daleki od oczekiwań.
Coraz częściej można zauważyć w mieście wykruszone fragmenty nawierzchni, brakujące elementy kostki i nierówności. Z czasem stają się coraz większym problemem, bo nie tylko o estetykę chodzi, ale o bezpieczeństwo pieszych. Każdy ubytek w chodniku to ryzyko potknięcia, szczególnie dla seniorów, dzieci, osób z wózkami czy mieszkańców poruszających się z trudnością. Poza tym wykruszona kostka albo się wala obok albo po prostu „znika”.
Układanie chodników z drobnej kostki i przeplatanie jej większymi płytami to metoda, która wspiera małą retencję i naturalny obieg wody. Wymaga jednak regularnej kontroli. Bez odpowiedniej pielęgnacji nawet najładniejsza nawierzchnia szybko zaczyna się niszczyć.
Park 3 Maja, ul. Struga, Wojska Polskiego, 11 Listopada, ale też osiedle Stare Miasto – to miejsca, na które ostatnio zwrócili uwagę mieszkańcy.
-Kostka się wykrusza, słabo to zostało zrobione – komentują Stargardzianie. – Urzędnicy powinni częściej wychodzić w teren i kontrolować sytuację.
-Kostka zostanie naprawiona niezwłocznie w ramach bieżącego utrzymania dróg – zapewnia Piotr Styczewski, rzecznik prezydenta Stargardu. – W szczelinach znajdzie się fuga mineralna, co utrwali połączenie.
Jeden z mieszkańców zwraca też przy okazji uwagę na rozwalony chodnik i krawężnik na ul. Niklowej.
Fot. internauci
"Postaw nam kawę i dodaj energii do dalszego tworzenia" 🚀