Runda wiosenna zbliża się wielkimi krokami, a tymczasem warunki pogodowe pokrzyżowały plany stargardzkich trzecioligowców w pełnowartościowym przygotowywaniu się do niej.
Plany sparingowe Błękitnych i Kluczevii mocno się skomplikowały. Marznący deszcz spowodował bowiem, że przez dłuższy czas wszystkie boiska dookoła nie nadawały się do użytku. Obie drużyny musiały zatem zrezygnować z zaplanowanych sparingów. Błękitni ostatni mecz kontrolny rozegrali 2. lutego, ulegając w nim Pogoni Szczecin 2:3.
– Po raz kolejny przegraliśmy mimo prowadzenia. Popełniliśmy błędy, które poddane zostały analizie, aby w przyszłości ich uniknąć – podsumował krótko trener Mateusz Silewicz.
Pogoda nieco się poprawiła, zatem wszystko wskazuje na to, że do skutku dojdzie sobotni sparing z Wybrzeżem Rewalskim Rewal na Euroboisku w Stargardzie (godz.12).
W trakcie niedostępności boisk piłkarze Błękitnych mieli treningi pod balonem w Stargardzkim Centrum Sportowym. Mateusz Silewicz nie krył z tego powodu zadowolenia: – Cieszę się, że mimo niesprzyjających warunków pogodowych zarząd klubu podjął działania, które umożliwiły nam kontynuowanie przygotowań. Dzięki temu mogliśmy pracować nad podtrzymaniem formy. Od poprzedniego piątku wróciliśmy już na Euroboisko, a w sobotę mieliśmy grę wewnętrzną.
Klub w ostatnim czasie poinformował też o rozwiązaniu kontraktu z bramkarzem Bartosz Nowakowskim, a także o dołączeniu do sztabu szkoleniowego Jakuba Sawczaka.
– Na pozycji bramkarza toczyła się rywalizacja. Bartek chciał grać regularnie, co mogłoby nie być możliwe. Kuba natomiast walczył o powrót do grania, korzystał z pomocy wielu specjalistów, ale ostatecznie podjął decyzję o zakończeniu kariery piłkarskiej. W trakcie swojej absencji zrobił kurs trenerski UEFA C, a także szereg kursów specjalistycznych z zakresu przygotowania motorycznego. Rozmawialiśmy z nim, posiada dużą wiedzę, która z pewnością nam się przyda – ocenił trener Błękitnych.
Polski Cukier Kluczevia Stargard miał podobnie. Po meczu kontrolnym rozegranym 24. stycznia z Lechią Zielona Góra (3:4), dopiero w tę środę zespołowi udało się stoczyć kolejny sparing. Podopieczni Bartosza Bartłomiejczyka sprawdzili się na tle Świtu Szczecin. Mecz ten zakończył się porażką 1:2.
W rundzie wiosennej beniaminka z Niemcewicza wesprze Patryk Rychlik. Środkowy obrońca będący wychowankiem FASE Szczecin reprezentował wcześniej barwy młodzieżowej drużyny Pogoni Szczecin, Vinety Wolin, czy Floty Świnoujście. Ostatnio natomiast grał w Warcie Poznań, w której zadebiutował na poziomie ekstraklasy.
Ponadto sam klub nawiązał współpracę z nowym dyrektorem sportowym, Arturem Bugajem.
fot.FB Kluczevia Stargard (na zdjęciu nowy piłkarz Kluczevii, Patryk Rychlik)


