Nowy plac zabaw przy Urzędzie Gminy w Ińsku miał być miejscem bezpiecznej i aktywnej zabawy dla dzieci. Do redakcji wpłynęła skarga mieszkańca, który zwraca uwagę na stan terenu i elementy wymagające pilnej interwencji.
Mieszkaniec wskazuje m.in. na wysoką trawę, kamienie porozrzucane na placu, wystający korzeń po ściętym drzewie oraz uszkodzone urządzenia, w tym lunety. Jego uwagę zwrócił również brak jednego z nowych koszy na śmieci.
Mieszkaniec wskazuje ponadto na niezabezpieczoną kratkę odpływu wody przy urzędzie, znajdującą się w ciągu dojścia do placu zabaw. Zwraca również uwagę, że w regulaminie korzystania z placu nie wskazano zarządcy obiektu.
-Wydano tak ogromną sumę pieniędzy, a żałuje się na podstawowe utrzymanie i porządek – uważa mieszkaniec.
Gmina odpowiada
O wyjaśnienia zwróciliśmy się 27 sierpnia do Urzędu Gminy w Ińsku. Gmina dzień później poinformowała, że teren został uporządkowany.
– Śmieci zostały wyzbierane, teren zielony wykoszony – przekazał Krzysztof Paluch, zastępca burmistrza.
Urząd odniósł się również do kwestii kratki odpływu wody. Jak się okazuje, problem nie wynika z zaniedbania, lecz z kradzieży elementu.
– Ktoś ukradł wpust deszczowy i ze względu na jego nietypowy wymiar, nowy zostanie zespawany w przyszłym tygodniu – poinformował Krzysztof Paluch.
Plac zabaw kosztował ponad 244 tys. zł i ma służyć przede wszystkim najmłodszym mieszkańcom. Dlatego równie ważne jak samo wybudowanie obiektu jest jego późniejsze utrzymanie w należytym stanie.
Fot. internauta