Wokół Książnicy Stargardzkiej zrobiło się kolorowo. Wszystko za sprawą grupy mieszkańców, którzy odpowiedzieli na apel biblioteki i wspólnie stworzyli wyjątkową instalację.
Do akcji włączyło się kilkanaście osób. Wśród uczestników znalazły się głównie panie, ale nie zabrakło również jednego mężczyzny. Wszystkich połączyła pasja do rękodzieła oraz chęć stworzenia czegoś wyjątkowego dla lokalnej społeczności.
-Uczestnicy z zaangażowaniem zabrali się do pracy, przygotowano plan działania, podzielono zadania, a w ruch poszły szydełka i kolorowe włóczki – informowała niedawno Książnica Stargardzka.
Artykuł znajdziesz tutaj
Efekty pracy można już podziwiać wokół biblioteki. Kolorowe elementy odmieniły jej otoczenie, nadając mu niepowtarzalny charakter. Inspiracją dla przedsięwzięcia były realizacje znane z warszawskiej Pragi, gdzie yarn bombing od lat zamienia miejską przestrzeń w barwne dzieła sztuki.
W przygotowanie instalacji zaangażowali się: Daria, Danuta, Edyta, Leokadia, Ilona, Kamila, Ania O., Marta, Ula, Ania, Basia, Iwona oraz pan Szymon. Dzięki ich pracy okolica Książnicy Stargardzkiej zyskała nowe, kolorowe oblicze.
Kolorowa aranżacja powstała z pasji, zaangażowania i chęci zrobienia czegoś dobrego dla innych.
Książnica Stargardzka/fejsbuk:
Wiecie, że nasza szydełkowa stonoga ma prawie 7 metrów długości? Nad jej stworzeniem pracowało aż 20 osób, a każda z nich dołożyła swoją część – oczko po oczku, rząd po rzędzie. Ta niezwykła stonoga jest dowodem na to, że kiedy połączy się pasję, cierpliwość i chęć wspólnego działania, powstają rzeczy naprawdę wyjątkowe. Za tym kolorowym dziełem stoją: Ewa, Kasia, Basia K., Iwona, Maria, Ula, Ilona K., Danusia, Daria, Beata, Kamila, Anna O., Ilona, Marta, Edyta, Ania, Szymon, Basia, Iwona i Joanna. Dziękujemy Wam za poświęcony czas, zaangażowanie i serce włożone w każdy element tej niezwykłej dekoracji. Jeśli jeszcze jej nie widzieliście – koniecznie odwiedźcie nas i sprawdźcie, czy uda Wam się policzyć wszystkie jej nóżki! Wszystkie dekoracje powstały dzięki pracy i zaangażowaniu naszych wolontariuszy, którzy poświęcili na ich wykonanie długie godziny. Mamy nadzieję, że będą cieszyć mieszkańców i gości przez długi czas, dlatego prosimy – podziwiajcie, fotografujcie i uśmiechajcie się do nich, ale pozwólcie im zostać na swoim miejscu. A gdyby komuś przyszło do głowy zabrać stonogę na spacer… uprzejmie przypominamy, że nasze kolorowe ozdoby mieszkają tuż pod czujnym okiem bibliotecznych kamer.


