Mecze inaugurujące nowy sezon w trzeciej lidze za nami. Zarówno Błękitni Stargard, jak i Polski Cukier Kluczevia Stargard zaczęły od remisów.
Błękitni Stargard – Wda Świecie 1:1 (1:1)
Bramka dla Błękitnych: 23. min. Maczulski
Skład Błękitnych: Koza – Maczulski, Rezaeian, Liśkiewicz, Badowski, Zaborski, Lis (61. min. Krocz), Starzycki (61. min. Remisz), Fadecki, Wybraniec, Graczyk
Choć pogoda nie dopisała, piłkarze Błękitnych i Wdy zadbali o dobre widowisko. Od samego początku mecz toczył się na wysokich obrotach, a że oba zespoły nastawione były ofensywnie, piłka co chwilę zmieniała połowy boiska.
Pierwsze groźne akcje, po których mogła paść bramka stworzyli goście. W 10. minucie Jakub Nawrocki dograł z prawego skrzydła pod bramkę Jakuba Kozy, ale podanie to w ostatniej chwili zostało przecięte.
W 21. minucie z kolei stargardzki golkiper uprzedził Dawida Retlewskiego, który czekał już na zamknięcie dośrodkowania na dalszy słupek.
Błękitni również atakowali, ale bez realnego zagrożenia. W 23. minucie jednak nastąpił przełom. Błażej Starzycki dośrodkował z lewego skrzydła, a zmierzającą za linię końcową piłkę, wślizgiem do siaki skierował Kacper Maczulski.
Gospodarze wyszli na prowadzenie i chcieli pójść za ciosem. Najpierw strzał w środek bramki oddał Dominik Lis, a następnie Wojciech Fadecki strącił piłkę obok słupka.
Kiedy wydawało się, że bliżej podwyższenia wyniku są Błękitni, gol na 1:1 zdobyła Wda.
Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego nikt nie przypilnował Pawła Słabego, który strzałem z główki pokonał Jakuba Kozę.
Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie, bo obie ekipy nadal prowadziły otwartą wymianę ciosów. Wda bliska wyjścia na prowadzenie była w 68. minucie, kiedy zakotłowało się pod bramką Błękitnych.
Gospodarze natomiast mogli przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę po groźnym uderzeniu Szymona Krocza.
Ostatecznie żadna z drużyn gola nie zdobyła i pozostało na wyniku 1:1.
Chemik Bydgoszcz – Polski Cukier Kluczevia Stargard 3:3 (1:0)
Bramki dla Kluczevii: 56. min. Bąk, 73., 75. min. Da Silva
Skład Kluczevii: Matłoka – Balcewicz, Alcantara, Obst, Jesionowski, Kaczorek, Pach (64. min. Duda), Gawron (83. min. Stasiak), Bąk (83. min. Baranowski), Da Silva, Pietrzyk (64. min. Yefimenko)
Kluczevia udała się do beniaminka, a mianowicie Chemika Bydgoszcz. Pierwsza połowa spotkania dążyła do bezbramkowego remisu, tymczasem tuż przed jej końcem prowadzenie objęli gospodarze.
Po zmianie stron Chemik dość szybko podwyższył na 2:0.
Kurz po bramce w 54. minucie jednak dobrze nie opadł, a Kluczevia nawiązała kontakt po celnym trafieniu Mateusza Bąka.
Między 73., 75. minutą strzelecki kunszt pokazał Rian Da Silva. Najpierw bowiem doprowadził do wyrównania, a następnie dał zespołowi prowadzenie.
Niestety podobnie jak w pierwszej połowie, tak i i w drugiej zabrakło koncentracji w samej końcówce. Ostatnia akcja Chemika przyniosła bramkę, ustalając finalny wynik na 3:3.
Zarówno Błękitni, jak Kluczevia dopisały sobie zatem na inaugurację po jednym punkcie.
W drugiej kolejce, a dokładnie w sobotę (08. sierpnia) oba zespoły zmierzą się ze sobą. Gospodarzem będzie Kluczevia, zatem mecz odbędzie się przy Niemcewicza. Stargardzkie derby rozpoczną się o godz. 17.


