Zniszczone i potłuczone ozdoby grobów i znicze – czytelnik zwraca uwagę na problem wandalizmu na starym cmentarzu w Stargardzie.
Do redakcji Info Stargard zgłosił się wczoraj wieczorem czytelnik, który poinformował o zniszczeniach na terenie cmentarza przy ul. Kościuszki w Stargardzie. Jak przekazał, ostatnie powtarzające się akty wandalizmu miały miejsce w rejonie kwatery D14.
-Byłbym wdzięczny za nagłośnienie sprawy wandalizmów, które przetaczają się przez nasz stary cmentarz – napisał mieszkaniec.
Sprawa miała zostać zgłaszana odpowiednim służbom. Czytelnik zwraca uwagę na to, że jeszcze w poniedziałek wieczorem miejsce nie zostało uprzątnięte ani zabezpieczone. Zdaniem zgłaszającego, problem wandalizmu na terenie cmentarza nie jest jednorazowym incydentem.
-Jeżeli faktycznie dewastacje będą powtarzane, to ruszą patrole na prewencję – zapewnia Wiesław Dubij, komendant Straży Miejskiej w Stargardzie.
Głos w sprawie zabrał Sebastian Szwajlik, prezes spółki Bio Star. Na jego prośbę, komentarz publikujemy w całości.
Każdy człowiek, co do zasady powinien wiedzieć o granicy między tym, co dobre, a tym, co złe. Cmentarz to miejsce sacrum i nie trzeba nikomu tłumaczyć, że profanacją może wykazywać się jedynie osoba o deficycie normalności. I trudno wskazać mi, co mógłby zarządca w tej sprawie zrobić, by naprawiać ludzką materię. Druga rzecz, pokazuje Pani zdjęcia, a na nich przewrócony wazon, rozbity znicz, ale żadnych trwałych śladów okaleczenia tego, co najważniejsze, czyli pomnika. Czy możemy też przyjąć i taki wariant, że mógł zrobić to wiatr, ktoś zahaczył torebką, czy też ktoś mógł nawet złośliwie kopnąć, bo relacje sąsiedzkie osób, które odwiedzają groby i negują pewne zachowania w pobliżu, to nie są odosobnionymi przypadkami.
Trzecia rzecz, tak się składa, że inne media poinformowały dziś, że ktoś włożył do figurki lokalizator i namierzono sprawcę kradzieży, który w bagażniku miał to i jeszcze inne przedmioty z cmentarza. I informują, że to osoba, która reprezentuje zawód zaufania publicznego. Jestem ciekawy zakończenia tej sprawy. I w jakimś sensie współczuję sądowi, który będzie decydował o tej granicy moralności o której wspomniałem i oby jej nie przesunął.I ostatnia rzecz, bo pewnie znajdzie się ktoś, kto temat wywoła, bo co jakiś czas przerabiam sugestię monitoringu. Naprawdę potrzebujemy śledzenia siebie nawzajem w rzeczy oczywistej – naszego zachowania? Jestem przeświadczony, że na samą myśl o takiej inwigilacji sprzeciw społeczny byłby przeważający. Samo już wywoływanie tematu to dzielenie społeczeństwa, jak dla mnie niepotrzebnego, bo nie ma żadnych szans, by monitoring w tak zadrzewionym miejscu upilnował ze wszystkich stron każdy pomnik, nawet jak wstawiłoby się tam tysiąc kamer, to jak kamery w lesie. Jedno, czy kilka miejsc da się, ale nie każdy pomnik, wazon, czy ławkę. Puenta, odwołuję się do sumień tych kilku osób, by się opamiętały.
Jak poinformował komendant Straży Miejskiej w Stargardzie, dziś po południu na stary cmentarz skierowano wspólny patrol straży i policji.
-W związku z aktami wandalizmu w rejonie cmentarza policjanci KPP Stargard w ramach patrolu oraz prowadzonych cyklicznie działań Bezpieczna Dzielnica oraz Bezpieczny Powiat są wysyłani do patrolowania rejonu nekropolii na terenie miasta – informuje asp. Wojciech Jędrych z KPP Stargard.


